Strona 294 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 sie 2014 22:57
autor: krzysztof100
Po powrocie z sanatorium pewien były kuracjusz zorganizował przyjęcie rodzinne przy kawie i lampce dobrego wina,było dużo wspomnień i oglądanie oczywiście zdjęć, w pewnym momencie kuzynka stwierdza,wujku ale Ty masz dużo zdjęć z tego wyjazdu do sanatorium a kto je robił-fotoradar stwierdza wujek.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 sie 2014 22:32
autor: aqula
25-ta rocznica ślubu, małżeństwo leży w łóżku; żona myśli:
- To już 25 lat, może wreszcie kupi mi to futro z norek.
Mąż:
- 25 lat. Jak bym pierwszego dnia ją zabił, to bym jutro wychodził.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sie 2014 11:20
autor: aqula
Chłopak zabrał dziewczynę do zoo. Przechodzą obok klatki goryla, który na widok dziewczyny zerwał się i zaczął ryczeć.
- Ty, zobacz jaki napalony. Pokaż mu kawałek cycka, zobaczymy co zrobi.
Dziewczyna odsunęła lekko dekolt, na co goryl zaczął szarpać za kraty i ryczeć.
- Ale się podjarał. Weź się wypnij, to chyba oszaleje.
I faktycznie, dziewczyna wypięła się w kierunku wielkiej małpy, która wpadła w szał. Goryl rozbijał się po całej klatce, prawie ją rozwalając. Bił wielkim łapami w kraty, skakał i ryczał.
Nagle chłopak złapał dziewczynę i wrzucił do środka.
- A teraz wytłumacz mu, że boli cię głowa

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sie 2014 11:57
autor: Dzia_dek
Anegdotka

Terapeuta seksualny prowadził badania na jednym z uniwersytetów.
Jeden z uczestniczących ochotników zgłosił się z problemem:

- Kiedy już się rozkręcę obraz mi się zamazuje, a kiedy jestem już całym wewnątrz, to praktycznie nic nie widzę.

- Hmmm, to bardzo ciekawa reakcja optyczna - rzecze naukowiec - może pan pokazać mi swój organ?

Wtedy facet wyciągnął język.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sie 2014 16:08
autor: malgorzatas
Stary farmer miał duży staw na tyłach swojego ogrodu. A i ogród niczego sobie. Stoliki wokół dużego grilla, trawniczek ładnie przystrzyżony, drzewka owocowe itp...
Pewnego wieczoru farmer postanowił pójść nad staw i "rzucić gospodarskim okiem". Przy okazji wziął wiadro, coby w drodze powrotnej przynieść trochę owoców.
W miarę jak zbliżał się do stawu, słyszał coraz głośniejsze hałasy i krzyki. W końcu dotarł nad staw i oczom jego ukazał się taki oto widok: kilka ładnych młodych dziewczyn kąpało się nago w jego stawie. Natychmiast go zobaczyły i podpłynęły na głębszą wodę.
- Nie wyjdziemy, dopóki pan nie odejdzie! - krzyczały.
Stary farmer zmarszczył tylko brew i mówi:
- Nie przyszedłem tu po to, żeby oglądać was pływające nago, ani po to, żeby zmuszać was do wyjścia z wody nago. - Tu stary farmer popatrzył na trzymane w ręku wiadro. - Przyszedłem tylko po to, żeby nakarmić aligatora... :D :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sie 2014 17:29
autor: teresa63
Pewien rolnik mial duzy problem , gdyz jego swinie nie chcialy zrec .Wiec udal sie do weterynarza, a ten poradzil mu aby wszystkie < przelecial>,,,, rolnik wrocil do domu zapakowal swinie do Zuka i wywiosl ich do lasu - tam zrobil swoje i wrocil do domu - na drugi dzien dalej nie chca zrec to znowu pojechal do weterynarza- a ten pyta w dzien czy w nocy pan ich przelecial?- w nocy - odpowiada a co ja nie powiedzialem zeby w dzien? - Rolnik z powrotem zapakowal ich do Zuka i do lasu,,,,, zmeczony wrocil do domu i poszedl spac - noca budzi go zona ,,,,,Mietek!!!! swinie-!!!! co zra ucieszyl sie - nieeee !!! siedza w Zuku i trabia!!!! :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sie 2014 22:44
autor: krzysztof100
Po dość długiej i namiętnej znajomości wreszcie dziewczyna mówi do swojego chłopaka, znamy się tak długo wiec mógłbyś mnie przedstawić Twojej rodzinie, jak sobie życzysz kochanie mówi chłopak ale w tym tygodniu jest to niemożliwe, żona z dziećmi pojechała do teściów.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 sie 2014 09:52
autor: stokrotka
:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 sie 2014 14:27
autor: stokrotka

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 sie 2014 16:10
autor: Dzia_dek
Turystce pod Nowym Targiem zepsuł się samochód. Młody baca pomógł jej go naprawić.
Po naprawie zaproponowała zapłatę w naturze. Po fakcie rozmarzona turystka mówi do bacy:


- Baco! Wy chyba jesteście najlepszym j*baką w okolicy!
- Eee, nie. Mój szwagier lepszy.
- Lepszy! Dlaczego?
- Za młodych lat przelecielim wszystkie baby we wsi, a jak brakło to złapalim niedźwiedzicę w lesie i też żeśmy przelecieli.
- No i co?
- Ano, potem szwagrowi przez rok miód przynosiła.