Strona 2961 z 3278

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 19:30
autor: GIENIA
A co tutaj się wyrabia :?: :evil: ... bez GIENI :?: :lol: :lol:


Alu ... mama ostrzegała , to mój wnuś 3 letni śpiewa i słucha na okrągło :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 19:39
autor: ewasz
Atinko, tutaj mamy taką odskocznię od codzienności z fajnymi ludkami. Właśnie w ten sposób zawiązują się też "ciaśniejsze" kontakty, tak też poznajemy się więcej i to jest bardzo dla nas wszystkich pozytywne. Tak uważam.

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 19:52
autor: GIENIA
Ewaszka dobrze mówi :D

...............
Prośba starszego pana ;)
– Odebrałeś Boże siły, to odbierz i chęci. :)

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 19:54
autor: ewasz
Co prawda Gieniu, to prawda :lol: :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 20:02
autor: GIENIA
Mówi interes do interesa:
- słuchaj przestali produkować viagre
Na to drugi:
- no to leżymy

;)

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 20:07
autor: Gość
Witajcie Imprezowicze :lol: :serce:
Jestem w domu ale jutro też mnie nie będzie. Mamy postój techniczny i pracy multum. W piątek już Was przywitam kawą i humorem a puki co jak mamy chwilkę przerwy to oczywiście czytam Was. :D :serce:
A teraz coś dla ducha

Rano w kuchni zastaje mnie niezwykły widok: żona pochyla się nad kuchenką, wypina do mnie goły tyłek i rzuca rozkazująco:
- Weź mnie tu i teraz, szybko!
Zdębiałem na sekundę, ale zaraz potem korzystam z okazji. Jak skończyliśmy, żona się odwraca i mówi:
- Dziękuję!
Zdębiałem ponownie i pytam:
- Co jest grane?!
Żona odpowiada:
- Chciałam na śniadanie jajko na miękko, a zepsuł się minutnik...

W pewnej popegeerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
- Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do siebie i powiedział:
- Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
- OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.
Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje otworzyć ten p********y kanister...
:lol: :lol: :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 20:14
autor: alutka 114
:lol: :lol:
Ostrożnie z marzeniami, czasami się spełniają :lol:
W wigilię życzyłam mężowi, żebyśmy więcej czasu spędzali razem w domu... Teraz mi to wypomina: no i masz czego chciałaś ;) :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 20:19
autor: Atina
Mąż da radę Alutko...to tylko 2 lata :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 20:23
autor: Gość
Witaj Alutko :serce:
Witaj Ziomalko :serce:
Witaj Gieniu :serce:
I Ewaszkę :serce: witam

Idzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. A że spragniony był to z nadzieją wyciaga zatyczkę. Ale zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i zagaduje do narkomana:
- Masz trzy życzenia!
Narkoman bez zastanowienia:
- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
- Dobra, proszę!
Zapalili. Dżin nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
- Dawaj drugie życzenie...
- Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla Ciebie!
- Dobra. Proszę! Chociaż mógłbyś wymyśleć coś mądrzejszego.
Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
- Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie...
- Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla Ciebie i dla mnie, a co... raz się zyje...
- No mądry to Ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
- No dobra.... Dawaj czwarte życzenie...
:lol: :lol: :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 22 kwie 2020 20:27
autor: Gość
Żona życzyła sobie i mężowi aby więcej czasu spędzali razem.
I przyszedł korona wirus...
:lol: :lol: :lol: