Ciężko zachorował wódz plemienia i jego pomocnicy udali się do szamana, który mieszkał w odosobnieniu za wioską.
Przybiegli zdyszani i krzyczą:
- Szamanie! Wódz ciężko zachorował, ratuj !
Szaman podumał chwilę i mówi:
- Na noc połóżcie mu czarcie ziele na czoło i rano przyjdzie powiedzieć czy pomoglo.
Rankiem pomocnicy przybiegli zdyszani.
- I jak, pomogło?
- Nie, nie pomogło.
- A położyliście czarcie ziele na czoło jak mówiłem?
- Tak i nie pomogło. Szaman podumał chwilę i mówi:
Na noc połóżcie mu po jednym jajku na każde oko i rano przyjdzie powiedzieć czy pomoglo. Rankiem pomocnicy przybiegli zdyszani.
- I jak, pomogło?
- Nie, nie pomogło.
- A położyliście mu jajka na oczy jak mówiłem?
- Nie, bo tylko do pępka żeśmy mogli dociągnąć.
