Januszu nie znamy się osobiście ale wiesz...pokrewna z Ciebie dusza. I całą świadomością dodam, że jesteś jednym z trzech przedstawicieli płci męskiej tutaj , których chcę czytać i nie chcę aby zniknęli. Nie mam zamiaru nie odzywać się i udawać głupa wtedy kiedy taki głoś trzeba zabrać. Tak było i tak zostanie i nie zamierzam tego zmieniać w imię fałszywej moralności. Nie zamierzam brać oddechu a w realu chybabym zwyczajnie, po męsku palnęła prosto w japę. Ot co...
Masz duszę wrażliwca, ja też - ale jest tutaj mnóstwo osób, którzy myślą podobnie i nigdy nie zrobią nic co sprawi Ci przykrość.
Po drugie - dzięki Tobie zaczęłam od czasu do czasu dzielić się tym co w duszy mi gra
Po trzecie trzeba być wyjątkową
SZUJĄ 
(tak świadomie powielam to słowo rzucone w Szalonej Paczce) aby swój paskudny nos wściubić także do tematu który z założenia
JEST NEUTRALNY!
Zatem - ani się wasz pakować ani zamykać w otchłani muzycznej w czterech ścianach.
I finalnie tak...zapodana muzyka też trafiła do mojego serducha , jak mam ciarki inaczej być nie może.
Ciepło pozdrawiam - łap buziaka!