Koleżanki pozwolę sobie na moją osobistą refleksję ,do której to inspiracją jesteście Wy,tak Wy którzy piszecie do mnie w tym trudnym temacie.
Każde miłe zdanie napisane do mnie wierzcie mi ,jest ogromnym wsparciem ,jest takim balsamem dla mojej skromnej duszy.
Kiedy piszę do kogoś ,kto zmaga się z chorobą ,albo do kogoś innego kto zmaga się z chorobą bardzo bliskiej osoby ,zastanawiam się co powinnam napisać ,jak ubrać w słowa podszept serca ,jak wyrazić swoje wsparcie.
To nie jest łatwe ,to nie jest proste .Gdzieś tam po drugiej stronie ekranu jest osoba samotna w walce ,samotna we wspieraniu ,osoba która zadaje pytania: dlaczego to przytrafiło się mnie ,dlaczego odchodzi ukochany rodzic ,przyjaciółka ,przyjaciel.Jak znależć słowa pocieszenia? kiedy ten ktoś obwinia siebie za niedopatrzenie ,za nie zareagowanie w czasie odpowiednim ,za przeoczenie symptomów choroby u kogoś bliskiego?
Co powiedzieć by nie zranić lecz by zminimalizować rozpacz?
Wtedy myślę sobie i piszę lub mówię przez telefon , że ty niczego nie przeoczyłeś ,że nie zareagowałeś za póżno ,że nie zbagatelizowałeś symptomów choroby ,przecież nie jesteśmy w stanie wszystko poznać w porę ,zadziałać w porę ,skłonić kogoś siłą by się zbadał.
Staram się wspierać nie oceniać, chwalić nie ganić ,dawać spokój i nadzieję na spokojne dni ,na szacunek dla siebie za wysiłek włożony w opiekę jakże trudną i wyczerpującą za ratowanie życia a potem często za bycie aż do końca przy tej osobie ,aż do jej godnego spokojnego odejśćia.
Czymże i kimże byłaby bez Twojej opieki? ...............
To działa ,pozwala zrozumieć ,że osoba wspierająca a jednocześnie chora tak jest tak samo chora , zrobiła wszystko co tylko było możliwe by ten ktoś żył ,by zwyciężył śmierć.
Nie udało się tak też bywa ,ale jakimż balsamem są słowa młodej dziewczyny która pisze po odejściu matki ,że dałam jej mamie nadzieję ,że była szczęśliwa tam w hospicjum ,że ja do NIEJ piszę ,a teraz ta młodziutka dziewczyna chce usłyszeć ode mnie słowa które pozwolą jej uporać się z z tragedią odejścia najważniejszej osoby w zyciu.
Trudne bardzo trudne i wyczerpujące ,ale dla takich chwil dla takich rozmów warto sięgnąć do zakamarków swojego serca i zaczerpnąć troszkę z niego by się podzielić ,wiarą ,siłą nadzieją.
Nie musimy przeznaczać majątku w pomaganie innym jeśli go nie posiadamy ,ale możemy czerpać z nieograniczonych zasobów empatii by wspierać,by podać dłoń wtedy ,gdy ktoś inny upada ,po to by podnieść go godnie do jego świata sprzed dramatu ,gdy był jednym z nas ,gdy był szczęśliwy.
[ obrazek zewnętrzny ]