Strona 4 z 7

Re: Uniejów 2015

: 03 sie 2015 14:27
autor: majka53
Ja mam od 12 października.jestem z Ciechanowa

Re: Uniejów 2015

: 04 sie 2015 22:28
autor: forumowicz
majka53 pisze:Mam od 12 października Uniejów.trosze poczytałam i dzięki.A może ktoś wie coś jak z tancami tam jest...
Ja juz pisałam,że tance są w sanatorium. W tygodniu przy muzyce mechanicznej, raz w weekend gra zespół ( rok temu tak było)
Przy termach jest klub Nautilus, ale to typowe dicho wiec zaczyna się ok 23. Ale fajnie jest wiec warto sie postarac...;)

Re: Uniejów 2015

: 06 sie 2015 12:02
autor: alcza
Będę w Uniejowie w dniach 18 wrzesień - 11 październik
Obiecuję dostarczyć świeże wiadomości i opinie

Re: Uniejów 2015

: 19 sie 2015 20:28
autor: Aga11972
alcza pisze:Będę w Uniejowie w dniach 18 wrzesień - 11 październik
Obiecuję dostarczyć świeże wiadomości i opinie
Ciekawe czy nadal taki rygor - 22 obchód i do łóżeczek ;)

Re: Uniejów 2015

: 25 sie 2015 19:35
autor: alcza
Jeżeli dzień będę spędzała tak jak planuję: zabiegi, kijki, truchtanie, pływanie, saunowanie... to o 22-giej będę spała jak dziecko więc ten rygor mi nie straszny ;)
Już nie mogę się doczekać na tą moją konserwację okresową...
[link]

Re: Uniejów 2015

: 26 sie 2015 10:56
autor: forumowicz
majka53 pisze:Mam od 12 października Uniejów.trosze poczytałam i dzięki.A może ktoś wie coś jak z tancami tam jest...
Jedziesz na jakiś kurs tańca?

Re: Uniejów 2015

: 26 sie 2015 11:02
autor: forumowicz
Co wy z tym rygorem?
Regulamin powinien być przestrzegany. Capstrzyk musi być ;)

Re: Uniejów 2015

: 26 sie 2015 12:33
autor: forumowicz
W regulaminie wystarczyłby zapis,żeby nie utrudniać życia innym i zachować ciszę nocną. Wg mnie nie ma potrzeby,żeby kontrolować dorosłych ludzi, którzy dobrowolnie poddają się rehabilitacji.
Ja np jestem typem sowy i przymusowe siedzenie w pokoju od 22 jest dla mnie męką.

Re: Uniejów 2015

: 26 sie 2015 14:26
autor: majka53
Może i by się przydał taki kurs tańca....A co by nie....tańczyć fajną rzecz....lubię...

Re: Uniejów 2015

: 03 paź 2015 12:16
autor: alcza
Obiecana relacja "na żywo" z pobytu :)
Ośrodek komfortowy, ładny, bardzo dobre warunki lokalowe. Cudowny widok z okien na stary park…
Do basenu blisko. Tam masaże w solance, basen pływacki, sauny wszelakiego rodzaju, słoneczna łąka, grota śnieżna – można fajnie spędzać wieczory. Kuracjusze mają zniżkę 20% na bilety.
Jest gdzie spędzać czas po zabiegach. Polecam trasę w stronę zagrody młynarskiej albo wałem wzdłuż Warty. Wokół hotelu też jest przepiękna aleja spacerowa prowadząca do zamku i term. Można też podreptać po Uniejowie. Jeżeli ktoś lubi zacisze (ja baaardzo) to na pewno będzie zachwycony. W zagrodzie młynarskiej jest niepowtarzalny klimat - koniecznie trzeba tam iść na ciasto. W restauracji na zamku też podają fajne desery.
Wcześnie już się robi ciemno więc wieczorem można iść na basen, potańczyć w barze lub zrelaksować się w hotelowym SPA. W holu jest też bilard i miejsca z wygodnymi kanapami gdzie można się spotkać, pograć w karty itp. Internet jest w pokojach :!:
Obsługa miła i kompetentna. I tutaj duży szacunek dla zespołu rehabilitantów. W pierwszy dzień byłam w szoku: na sali gimnastycznej 2 osoby obsługi i ze 20 kuracjuszy... Jak to w pierwszy dzień my jeszcze „nie kumaci” a ta dwójka rehabilitantów robiła krioterapię, termożel i prowadziła gimnastyki indywidualne. Trochę byłam zdegustowana ale oni NAPRAWDĘ dali radę :kwiat: Na laserze też byłam pierwszy raz i nie wiedziałam, że jak zacznie inaczej pikać to koniec zabiegu i siedziałam tam 40 minut :oops: No ale na dwie sale z przyrządami była 1 osoba obsługująca więc naprawdę duży szacunek dla tych młodych ludzi. Na drugi dzień już wszyscy byliśmy przeszkoleni więc zabiegi przebiegają sprawnie jak w zegarku :)
Gimnastyka zbiorowa urozmaicona. Dla kuracjuszy po świeżych urazach na materacach a dla bardziej sprawnych Zumba  Rehabilitanci tam pracujący to naprawdę ludzie wykonujący swoją pracę z pasją. Myślę, że sporo osób wyjedzie zarażonych do systematycznego uprawiania sportu a na pewno uzależni się od Zumby.
Jedzenie przepyszne :) Mam dietę więc wszystko mi baaaardzo smakuje. Wczoraj mieliśmy deser – przepyszne ciasteczka zbożowe z żurawiną    Mam przepis i ten smakołyk często będzie gościł na moim stole.
Do gabinetu pielęgniarek już nie wchodzi się z taką przyjemnością jak na oddział rehabilitacyjny… Ja się tam czuję jak intruz.
Okazuje się, że jest problem z korzystania z wagi. Stoją dwie w holu ale każda waży inaczej... W gabinecie pielęgniarek stała dokładna ale paniom przeszkadzała więc ją schowały. Chyba prościej by było ją wystawić na korytarz ale może byśmy popsuli... :roll: A może by wystarczyło zmienić baterie w tych domowych wystawionych na hol...
Obchody rzeczywiście są. Jest to przeprowadzone w przyjaznym wydaniu: pielęgniarka z lekarzem dyżurującym pukają i pytają czy wszystko ok. Jeżeli kuracjusze już śpią to wchodzą do pokoju i sprawdzają czy kuracjusze są na swoich miejscach… Trochę to żenujące ale jest taka zasada.
Podsumowując. Ja jestem baaardzo zadowolona. Wiem, że zabiegi podleczą mój stytrany kręgosłup i obolałe kolana, mam nadzieję że zgubię zbędny balast, naładuję akumulatory  Polecam