Strona 4 z 60

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 12:51
autor: margot
Czyli stare przeleci i poleci :roll: na drugi dzień następna dawka radochy :?
a po młodym jak jest kacuś to dłużej się pamięta ;)

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 13:01
autor: Fionka
Margotko mozna itak do tematu podejsc :roll: :roll: ALE-jak zasmakuje sie dobrego to sie do tego teskni :!: :!: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 13:02
autor: margot
Jak zawsze są plusy i minusy czy to jest 50+ czy 50 - :lol: :lol: :lol:

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 13:10
autor: Fionka
50+ na dzisiejsze czasy, przy braku pradu , swiatlo swiec :!: :!: a o brzasku w nogi :!: :!: :lol:

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 15:19
autor: Felice
Myślę,że aby móc wypowiedzieć się o 50+ to chociaż małe doświadczenie w tej kwestii trzeba mieć ;) :lol: ...no choćby 50 + jeden dzień :D

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 15:42
autor: MaKa1
50+ :?: :lol: ....wystarczy,że ja się czuję na mniej i chyba o to chodzi :?:

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 18:35
autor: Sloneczko
Po młodym jak jest kacuś to pamięta się na zawsze i wstyd człowiekowi........ serce boli :o
A stare jak przeleci i poleci to chociaż i człowiek ma z głowy i żołądek nie pamięta ;) :lol:

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 21:33
autor: forumowicz
Co dalej?
Sex po 50 i dalij,dalij :lol: :lol: :lol:

50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 22:34
autor: jacky6
losmiel pisze:Co dalej?
Sex po 50 i dalij,dalij :lol: :lol: :lol:
...
cyfry nie są ważne...
ale to co za nimi stoi...
szczególnie u tzw. brzydszej połowy...
co im stoi, co im zwisa ?
:mrgreen: :ugeek:

Re: 50 lat i co dalej?

: 12 sie 2015 23:42
autor: Nutka
Ja już skończyłam 50 lat...i nawet dwa dni więcej :lol: :lol: :lol: ...to chyba mogę zabrać głos ;)

Trochę dziś nad tym tematem myślałam.....ale nic mądrego mi do głowy nie przyszło....za dużo myśli na raz kłębiło mi się po głowie :roll:
Ale....zrobiłam sobie postanowienie poprawy....... z małym zastrzeżeniem :)

-Będę uśmiechać się do przynajmniej trzech osób.
-Będę śmiać się głośno kilka razy dziennie.
-Nie będę traktować życia zbyt poważnie.
- Zrobię dobry uczynek prosto z serca
-Zrobię coś innego niż zazwyczaj; coś, co pomoże mi poczuć własną istotę.
-Zobaczę coś dobrego w kimś, kogo najmniej podziwiam.
-Powiem komuś "KOCHAM CIĘ"
- I będę w końcu oddychać.....oddychać ;)

Od dzisiaj zamierzam właśnie tych zasad przestrzegać.....ale czy mi się to uda... :?: :roll: