Re: Odpowiednik Arki
: 22 paź 2015 12:05
Zupełnie mnie nie zrozumiałaś.
Po pierwsze; nie po to jadę do sanatorium i płaci za mnie prywatnemu właścicielowi NFZ
aby pseudo doktor zapisywał mi spacery.
Po drugie: w jaki sposób Pan pseudo doktor sprawdzi czy byłem na tym spacerze pod tężniami
czy leżałem sobie w tym czasie w ciepłym łóżeczku skoro tężnie są nieczynne i nikt nie potwierdza tego w karcie?
Więc jaka to jest motywacja?
Jeżeli o mnie chodzi to jeżdżę do sanatoriów (z NFZ i prywatnie) PO ZABIEGI,
których nie mam w swojej przychodni.
Nikt nikogo nie zmusi do spacerów jeżeli ten nie będzie chciał spacerować.
Podałem ten bezsensowny zabieg jako przykład o kompetencjach tamtejszego doktora i nie ma sensu
rozpisywać się dalej skoro NFZ uważa, że wszystko jest OK.
W Arce (byłem z NFZ a nie prywatnie) wszystko o co poprosiłem Pan doktor mi zapisał.
Nie miałem żadnego problemu. Skoro nie byłaś na turnusie sanatoryjnym to nie masz wiedzy jak jest na turnusach.
Po pierwsze; nie po to jadę do sanatorium i płaci za mnie prywatnemu właścicielowi NFZ
aby pseudo doktor zapisywał mi spacery.
Po drugie: w jaki sposób Pan pseudo doktor sprawdzi czy byłem na tym spacerze pod tężniami
czy leżałem sobie w tym czasie w ciepłym łóżeczku skoro tężnie są nieczynne i nikt nie potwierdza tego w karcie?
Więc jaka to jest motywacja?
Jeżeli o mnie chodzi to jeżdżę do sanatoriów (z NFZ i prywatnie) PO ZABIEGI,
których nie mam w swojej przychodni.
Nikt nikogo nie zmusi do spacerów jeżeli ten nie będzie chciał spacerować.
Podałem ten bezsensowny zabieg jako przykład o kompetencjach tamtejszego doktora i nie ma sensu
rozpisywać się dalej skoro NFZ uważa, że wszystko jest OK.
W Arce (byłem z NFZ a nie prywatnie) wszystko o co poprosiłem Pan doktor mi zapisał.
Nie miałem żadnego problemu. Skoro nie byłaś na turnusie sanatoryjnym to nie masz wiedzy jak jest na turnusach.