Re: Granit Szklarska Poręba KRUS
: 04 cze 2017 22:33
W Granicie w Szklarskiej Porębie bylam na wiosnę 2017 roku.Odradzam to sanatorium.Najgorsze dla mnie bylo zachowanie rehabilitantow poza nielicznymi wyjatkami pan Przemek ktory prowadzil cwiczenia nordic walking i pani prowadząca gimnastykę tylko oni zasluguja na pochwalę.. mili sympatyczni mlodzi ludzie.Pozostali.. koszmar bardzo nieprzyjemni traktujacy nas chorych jako zlo konieczne .Przez 3 tyg balam się chodzic na większosc zabiegow.Ja stara baba modlilam się przed zabiegami.Odnosilam wrazenie jakbym byla intruzem ..piszę tylko w swoim imieniu ale wiem ze takie odczucie mieli i inni.Gdyby mieli karabiny strzelaliby do nas.Zabiegi to podstawa sanatorium a na nich czulam się zle .Bylam w ciaglym stresie.Moge przytoczyc slowa np pani ktora obslugiwala zabiegi wodne, kąpiel perelkowa itp (nie znam imienia)...Na caly glos krzyczala ..cytuję,,nic nie robia tylko lazą,, to bylo o nas chorych ludziach...Albo pan zdaje się Maciej z sali gimnastycznej jak spojrzal truchlalam ze strachu (no moze gosc mial taki wzrok) .Bylam swiadkiem jak pewnej pani ktora cwiczyla dosc otyłej powiedzial ,,teraz to mąz moze schowac ciągnik jak pani pojedzie do domu to zalozy pani chomąto i bedzie pani orac pola,, moze to taki zart ale dla mnie nie smieszny wręcz obrazliwy.To nie bylo moje pierwsze sanatorium w zyciu a kolejne i z takim zachowaniem nie spotkalam się.Nie oczekiwalam czapkowania ale zachowania jakie przystalo na pracownikow KRUS.Basen kocham ale ludzie tam pracujący krzyczeli na nas .Czyzby pobierali jakies wspolne szkolenia?To jest nie do zaakceptowania.Kolejna sprawa.Nie przedstawiono nam dyrektora do konca turnusu...ukrywal się. Wszelkie zastrzezenia trzeba bylo skladac u samego Boga.Warunki mieszkalne do zniesienia..szaro buro i ponuro ale tak jest zaprojektowany budynek i musi tak byc.Pierwsze wrazenie tez niemile zadnych kwiatow zadnych laweczek przed osrodkiem jedynie jakies 2 stare lawki dla palaczy.Za osrodkiem jest basen z wodą zdaje się do podlaczenia w razie pozaru.Woda tak brudna ze widok z balkonu przestrasza.Na koniec turnusu czyscili byl taki smrod ze trzeba bylo okna zamykac.Zdaje się ze miala byc konferencja z Warszawy i dlatego czyszczono ów basen.Co do czystosci tez jeden wielki minus.Panie sprzatające tylko odkurzaly raz na jakis czas.Kurze scieralysmy same.Balkon tez sprzatalam sama .Bo wyjsc sie nie dalo zeby popatrzec na piękna Szrenicę.Zdaje sie ze nie ma zadnej kontroli nad osrodkiem nie ma gospodarza odpowiedniego.Tak naprawdę to zadowolona jestem tylko z widokow , wycieczek a cala reszta przykra sprawa.Nie spotkałam sie z takim czyms dotychczas.Nigdy tam juz nie pojadę.