Strona 4 z 5

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 15:37
autor: anetadorota 182007
Sloneczko pisze:Anetadorota :kwiat: nie lubisz gór?? :o :shock:
Nie dlatego ze ich nie lubię :roll: Jakoś nie najlepiej się tam czuję :oops: Klimat mi nie służy ;)

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 15:40
autor: Sloneczko
A ja pomimo mojego nadciśnienia czuję się w górach super i uwielbiam góry ;)
Pozdrawiam :kwiat:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 15:50
autor: anetadorota 182007
Sloneczko pisze:A ja pomimo mojego nadciśnienia czuję się w górach super i uwielbiam góry ;)
Pozdrawiam :kwiat:
U mnie nie tylko nadciśnienie jest problemem może dlatego te Góry :serce:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 16:18
autor: medi
Proponuję wydębienie od lekarza takiej adnotacji pisemnej że źle znosisz pobyty w górach :twisted:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 17:14
autor: anetadorota 182007
medi pisze:Proponuję wydębienie od lekarza takiej adnotacji pisemnej że źle znosisz pobyty w górach :twisted:
Dziękuję :kwiat: za podpowiedź chociaż lekarz pisał że tylko nizinne to i tak nie pomogło. :idea:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 18:43
autor: forumowicz
Anetadorota... :kwiat: miałam podobny przypadek. Lekarz laryngolog wypisał mi w skierowaniu tereny nadmorskie, a wszechwiedzący fusiu :twisted: skierował mnie do Rabki. Nie to, że nie lubię gór i źle znoszę, ale do Rabki nie chciałam jechać. Był to czerwiec, więc wolałam powdychać jodu i poopalać się nad morzem. Pod namową koleżanki załatwiłam zaświadczenie od lekarza rodzinnego, że mam nadciśnienie i z odpowiednim pismem, że źle znoszę klimat górski dostarczyłam do NFZ. Nie zdążyłam dojechać do domu i już miałam telefon. Co prawda Pani próbowała mnie jeszcze przekonać do Rabki, ale ja grzecznie jej to wyperswadowałam. Wieczorkiem już miałam w przeglądarce zmieniony ośrodek na nadmorski.
Trochę nie ładnie, że człowiek musi posuwać się do kłamstwa, aby osiągnąć swój cel :? Szlak mnie jednak trafia, że lekarz prowadzący kieruje pacjenta zgodnie z jego chorobą, a lekarz balneolog analizując wniosek zmienia to, co jest zalecone :evil: W Twoim przypadku jest to jednak uzasadnione.
Pozdrawiam i życzę powodzenia :kwiat:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 19:08
autor: Felice
Szlak mnie jednak trafia, że lekarz prowadzący kieruje pacjenta zgodnie z jego chorobą, a lekarz balneolog analizując wniosek zmienia to, co jest zalecone :evil:
Balneolog ma taką specjalizację,ze może decydować zgodnie ze swoją wiedzą i profilami uzdrowisk.POZ zna Twoją chorobę,ale na balneologii się nie zna ;)
Balneolog też Cię nie wyśle niezgodnie z Twoją chorobą.Po to wpisywane są choroby współistniejące.
Powiedzenie 'źle znoszę góry" też nie do końca jest prawdą.Tatry a Sudety to bardzo różne klimatycznie miejsca.Iwonicz leży w górach a ma klimat podgórski,Polanica tak samo.Rymanów ma cechy klimatu zarówno górskiego jak i morskiego.Lądek jest silnie bodźcowy z górskim klimatem.....i tak można by porównywać.
Wiadomo,ze chcemy jechać w takie miejsca,które lubimy i gdzie chętnie przebywamy....oczywiście najlepiej latem ;) :lol: :lol: :lol:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 19:22
autor: Fionka
Mnie się nasuwa pytanie dlaczego NFZ nie ma w swoim wykazie chorób endokrynologicznych, mimo że np wszystkie sanatoria w swoim wykazie wymieniają ich leczenie oczywiście sanatoria z rejonów nadmorskich.Lekarz musi mi pisać moje drugie schorzenie reumatologia.Teraz dostałam numerek do kolejki a w nim właśnie reumatologia a długopisem dopisano w nawiasie kardiologia i zastanawiam się o co chodzi.W nawiasie mówiąc :lol: nie wiem na jakiej podstawie ta kardiologia, bo do kardiologa chodzę kontrolnie raz do roku a EKG też było całkiem dobre .To będzie mój drugi wyjazd i mam pytanie , czy to jest powszechnie stosowana formuła wpisów :?:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 19:43
autor: medi
Z tym latem to już przesadziłaś :? Niestety te klasyfikacje klimatyczne balneologów nie do końca się sprawdzają .Ja z doświadczenia wiem ,że nawet klimat podgórski mi nie służy więc jeżeli NFZ mnie chciałby wysłać w tamte strony będę musiała zrezygnować bo nie mam zamiaru się męczyć zamiast rehabilitować .Jeżeli trzeba będzie też dostarczę zaświadczenie od lekarza :twisted: Nie latam ,nie jeżdżę w góry,powiem więcej ,nie pojadę nawet do Ostrowca Świętokrzyskiego (byłam raz ,mało nie zwymiotowałam na górce :lol: :lol: :lol: )Też się dziwię złośliwością NFZ -tu , :evil: :evil: Po co zmuszać ludzi do czegoś co im szkodzi ,to ma być rehabilitacja a nie tortury :evil: :evil:

Re: Góry a nadciśnienie

: 02 sty 2016 19:57
autor: Felice
Medi :serce: