LipAsia pisze:Basiu dziękuję

Na tego blablacara zaglądam z nadzieją...

Narazie są wyjazdy kwietniowe, więc śledzić będę na maj.
A jak nie, to z tą ciężka walizką czeka mnie przeprawa, oby mi nie strzykło w kręgosłupie po drodze

Pan szanowny Orzecznik skierował mnie stanowczo za daleko, ale jak ogolnie wiadomo... lepiej się nie odzywać... bo się jeszcze rozmyśli i uzdrowi... natychmiast

LipAsiu,
10 marca 2016r. w ramach NFZ jechałam pociągiem i autobusem z Gdańska do Iwonicza, do sanatorium Górnik. Pogoda zmienna w związku z czym bagaż z ciuchami zapowiadał się bardzo ciężki. Nie wyobrażałam sobie, że będę walczyć z walizką w kolejnych środkach lokomocji. Za pośrednictwem Furgonetki w dniu 08.03 nadałam walizę 25 kg za nieco ponad 18 zł. Przyjechał pan, odebrał, dał dokument /dzięki niemu można śledzić drogę/. Na drugi dzień bagaż był już przyjęty na recepcji w sanatorium.
Na drogę zabrałam tylko torebkę /co prawda dużą/ i gazetę. Pełny komfort.
W sanatorium odebrałam bagaż w momencie zameldowania się.
Podobno przesyłanie bagażu do i z sanatorium jest teraz normalne. Coraz więcej osób korzysta z firm przewozowych. Tym bardziej, że nie jest to droga sprawa. Radzę Ci, abyś też tak uczyniła. Tym bardziej, że nie masz ciekawego połączenia z Pustkowem.
Jeśli będziesz zainteresowana przesyłką i miała jakieś pytania, napisz na PW, a opiszę Ci szczegółowo jak masz to zrobić.
Pozdrawiam
