Pozdrawiam Szacowne Towarzystwo. Wróciłem z sanatorium z Ustki. Opinia? Ustka,wybrzeże,plaże,okolice....świetne. OW Radość i baza zabiegowa musi się jeszcze trochę dostosować do standardów np. zachodniopomorskich uzdrowisk. Ja rozumiem,np.Świnoujście czy Kołobrzeg nastawieni są na niemieckiego kuracjusza,a co za tym idzie i większe pieniążki...ale przy okazji i my,biedni z NFZ z tego korzystamy. Ustce brakuje i Ustka odstaje.
Pomijając bazę noclegową ,która i tak nie zgadza się np. z folderem wydawanym prze firmę Natura ( brak w pokojach leżaków,parawanów,telefonu,itd),obskórne i brudne tapczany...no nie będę się rozwijał bo stwierdzicie,że marudzę,wybrzydzam itd.....nie,porównuję standardy z pobytów z NFZ w Krynicy Górskiej,Kołobrzegu czy Świnoujścia...ale wracając do tematu...pomijając to wszystko,sama sytuacja bezpieczeństwa na obszarze turystyczno -sanatoryjnym..w tamtych kurortach można było spokojnie wieczorem wyjść,zabawić się ,nie było zaczepek i burd...w Ustce? Policja na rogatkach ,podobnie zakamuflowana straż miejska...przez 3 tygodnie widziałem RAZ wóz patrolowy policji i straży miejskiej w pobliżu promenady!!!
Za to wieczorem pijackie burdy,trzaskanie się po mordach i wrzaski do rana i zero reakcji...kompletnie!! Proszę skonfrontować z kimkolwiek kto był w Radości w sezonie lekko przed lub lekko po i miał balkon z szumną nazwą od strony morza .
Reasumując....czy pojechałbym jeszcze raz do Ustki do sanatorium? Tak,zamiast gór...
