AgaC pisze:Felice

Ja też się spotkałam z takimi tekstami

Wiesz od kogo? Od bezrobotnych albo od osób żyjących latami z zasiłków Ośrodków Pomocy Społecznej. Także tego

I napisałam to w odpowiedzi post Casandry

" No i ta darmocha. Jedziesz za darmo to niektórych boli.Więc starają się żeby za łatwo nie było".
Zgadzam się z nią- ludzie tak myślą, chociaż to przecież absolutnie za darmo nie jest

pewnie że nie jest. Najlepiej o tym wiedzą osoby na własnym rozrachunku pracujące bo składki z własnej kieszeni muszą wyrwać, żywy pieniądz, żaden wirtualny.
Wiesz kto jeszcze tak często mówi? Poza zawodowymi bezrobotnymi i mopsiarzami, którzy nie mogą jechać bo ustawa nie przewiduje ich wyjazdów a chętnie by wyjechały?
tak mówią też te osoby, które by chętnie pojechały ale nie jadą bo nie mają odwagi.Więc wytaczają jakieś argumenty dziwne. I nie chodzi o to, że nie mogą jechać ale o to,że się po prostu boją - i ja już nie mówię że boją się pracodawcy bo w końcu na urlopie mogą jechać; boją się bo muszą z domu wyjechać, męża/żonę zostawić (chociaż rodzina by sobie doskonale poradziła i chętnie odpoczęła) No i boją się bo jadą między obcych ludzi.Sami!!!
Nikogo nie znają!! ja ostatnio nawet słyszałam - sama jedziesz i jeszcze pokój jednoosobowy chcesz mieć? przecież tam nikogo nie znasz! no, jak ja w sanatorium miałabym być skazana tylko na towarzystwo współspacza..... Mamy XXI wiek ale są takie osoby wśród nas. Boimy się swoich demonów więc krytykujemy tych którzy tych demonów nie mają.
Zresztą porozmawiaj nawet z personelem w sanatoriach -niektórzy naprawdę patrzą zazdrosnym okiem!a w końcu z racji wykonywanej pracy duża widzą. A niektórzy są całkiem fajni i tolerancyjni

I tych jest na szczęście dużo więcej!
pozdrawiam wszystkich pracowników sanatoriów bo wiem, że u zaglądają!