Mąż w sanatorium
Re: Mąż w sanatorium
Dziękuję wszystkim za wspaniałe rady; mąż jeszcze nie wie, że chcę go zabrać, na razie badam grunt. Ale zasłuży to pojedzie. Niech zna Panią, a co...
Do wyjazdu jednak jeszcze ho ho hoooooo.... Póki co mamy piękną pogodę w górach moich rodzinnych i tym sie raduję. Mąż też. Jemu niewiele do szczęścia potrzeba
Re: Mąż w sanatorium
Re: Mąż w sanatorium
Re: Mąż w sanatorium
wynajął pokój i Ewa przeniosła się do męża za syna nic nie płacili bo pielęgniarka powiedziała:
'''' a kto będzie wiedziała czy pani płaci czy nie?''' i był na legalu darmowo nawet jadł z nimi
A koleżanka ewy na ten czas zaprosiła swojego chłopaka był cały tydzień spał u niej i nikt nie wiedział poza nami koleżankami
ale wiadomo nikt nic nie mówił bo po co.
-
forumowicz
Re: Mąż w sanatorium
- zawiela
- Super Kuracjusz

- Posty: 1618
- Na forum od: 02 sty 2013 08:44
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 7
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 21 razy
Re: Mąż w sanatorium
Świeta racja,chłopowi też się należymarika pisze: 14 cze 2012 18:14 a żeby nie przemęczać zostawiam męża w domu niech sobie też ode mnie odpocznie![]()
- Fionka
- Przyjaciel forum

- Posty: 9386
- Na forum od: 09 mar 2015 18:09
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 2


