Strona 4 z 30

Re: Mąż w sanatorium

: 14 cze 2012 20:30
autor: marika
to tez nie najlepszy pomysł bo sąsiad tez nie powinien wiedzieć :lol: :lol: :lol:

Re: Mąż w sanatorium

: 16 cze 2012 17:17
autor: Maxi
Jezusie, nie przypuszczałam, że rozgorzeje taka dyskusja na taki banalny temat jakim jest zwykły mąż. Takiiii w skarpetkach, okularach i gazetą przed TV
Dziękuję wszystkim za wspaniałe rady; mąż jeszcze nie wie, że chcę go zabrać, na razie badam grunt. Ale zasłuży to pojedzie. Niech zna Panią, a co... :) :P
Do wyjazdu jednak jeszcze ho ho hoooooo.... Póki co mamy piękną pogodę w górach moich rodzinnych i tym sie raduję. Mąż też. Jemu niewiele do szczęścia potrzeba :) :)

Re: Mąż w sanatorium

: 16 cze 2012 20:03
autor: murader
Witam maxi jeżeli twój mąż to taki gość w skarpetkach i tylko przed telewizorem to po jaką ciągniesz go do sanatorium.Z twojego postu wnioskuję że lubisz rządzić a mąż jest tylko taki w Twoich oczach.A tak na poważnie to temat który rozpoczęłaś lub rozpocząłeś to taka mała piepszota traktuję go jak i pozostali forumowicze zapewne jako mały żarcik. Powodzenia w wymyślaniu niepoważnych tematów. Biegnę na meczyk.Pozdrawiam. ;) ;) :D

Re: Mąż w sanatorium

: 17 cze 2012 10:23
autor: Maxi
No cóż, chyba pozostanie mi sie tylko pogodzić z tym, że mój temat to "pipszotka", jak mówi przedmówca.... Istotnie, z punktu widzenia postronych to temat - żart w sezonie ogórkowym. Dobra, dzięki, jakieś wnioski wysnuję. Jedno jednak jest pewne : załuży - pojedzie. Nie zasłuży - zostanie tu TV 42 cale i kamera internetowa, może mnie sobie obejrzeć na tych calach.... Będzie musiało mu starczyć :)

Re: Mąż w sanatorium

: 21 mar 2018 17:20
autor: marjolus
gdy byłam w sanatorium do koleżanki przyjechał mąż z synem (10lat) na tydzień
wynajął pokój i Ewa przeniosła się do męża za syna nic nie płacili bo pielęgniarka powiedziała:
'''' a kto będzie wiedziała czy pani płaci czy nie?''' i był na legalu darmowo nawet jadł z nimi :)
A koleżanka ewy na ten czas zaprosiła swojego chłopaka był cały tydzień spał u niej i nikt nie wiedział poza nami koleżankami
ale wiadomo nikt nic nie mówił bo po co.

Re: Mąż w sanatorium

: 21 mar 2018 17:49
autor: forumowicz
Czego uczył się 10 letni syn od rodziców? :?
kuracjusz54

Re: Mąż w sanatorium

: 21 mar 2018 18:50
autor: forumowicz
Tak mi się przypomniało jak na ostatni tydzień pobytu przyjechał mój mąż z córką, byli na kwaterach. My zamknięci o 22 oni chodzili po plaży . Jak skladałam drugi wniosek pytam czy jedzie ze mną a on: "chyba Cię pogieło, jeszcze na głowę nie upadłem żeby mnie ktoś w ośrodku zamykał. 😁 no to jadę sama 😆 ps. Nie mówiłam jak raz całą bandą przez okno kolegi z parteru wracaliśmy. Może by zmienił zdanie...

Re: Mąż w sanatorium

: 21 mar 2018 18:55
autor: zawiela
marika pisze: 14 cze 2012 18:14 a żeby nie przemęczać zostawiam męża w domu niech sobie też ode mnie odpocznie :lol:
Świeta racja,chłopowi też się należy :lol:

Re: Mąż w sanatorium

: 20 kwie 2018 19:19
autor: marika
:lol: :lol: :lol:

Re: Mąż w sanatorium

: 20 kwie 2018 20:31
autor: Fionka
Florka , jak bym osobistego słyszała. On nakazów i zakazów słuchał nie będzie a na stołówce w wojsku cały rok się stołował :lol: :lol:Wołami nie wyciągniesz . Praca dom, praca dom :shock: :shock: