Strona 4 z 5
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 06 lis 2012 14:33
autor: violet58
... już biało
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 20 lis 2012 20:48
autor: Bu-ba
Ja byłam w Równicy w styczniu tego roku. Miałam chyba kupę szczęścia bo 3/4 kuracjuszy to byli panowie. Na ogół nie narzekam na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej ale wtedy to przeszło wszelkie oczekiwania . Takiego "brania" to w życiu nie miałam

Jeśli chodzi o warunki mieszkaniowe to oceniam lekko poniżej średniej. Akurat były remonty w budynku więc trochę głośno. Pokoje z takimi szczelinami pod ściankami działowymi że słychać było wszystko o czym rozmawiają sąsiedzi . Ale nie wszystkie pokoje były takie .Mój z pewnością nadawał się do remontu.
Zabiegi- do wyboru do koloru. Basen ciągle dostępny. I wieczorki taneczne prawie w każdym budynku.
Oceniając całość : było fantastycznie

.
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 20 lis 2012 22:20
autor: tenia53
Witam, zgadzam się z Tobą zbych że na pobyt zimowy w sanatorium trzeba inaczej popatrzeć. Ja byłam w Równicy we wrześniu i przyznaję że pobyt w pokoju w ciągu dnia traktowałam jako czas stracony - na zewnątrz piękne otoczenie, kwieciście i zielono no i kuszące ostatnie promienie jesiennego słońca. Czas między zabiegami najczęściej spędzałam na ścieżce fitnes przy nowej pijalni ( 4 kg w dół) dlatego też wcale nie narzekałam na przerwy między zabiegami.
Z wycieczek w ciągu tygodnia również można było skorzystać, gdyż już po kilku dniach pobytu każdy wiedział jak ominąć przeszkody logowania na zabiegach (oczywiście nie rezygnując z nich). No i dobre towarzystwo i miła współlokatorka - to podstawa udanego pobytu.
Nigdy na szczęście nie byłam w sanatorium zimą czy późną jesienią, ale myślę, że wtedy większą wagę przywiązywałabym do właściwego korzystania z zabiegów
( dłuższy odpoczynek po borowince, kąpielach itp.)bo przyznam, że będąc we wrześniu uważałam to za stratę czasu i zaraz po skończonym zabiegu, tak jak większość kuracjuszy, szybko opuszczałam mury zakładu przyrodniczego. Uważam, że będąc w Ustroniu, chyba niezależnie od pory roku trudno się nudzić.
Pozdrawiam obecnych i przyszłych kuracjuszy i z utęsknieniem oczekuję na następny przydział wyjazdu do sanatorium. Już złożyłam wniosek - w perspektywie mam 22 m-ce oczekiwania (NFZ dolnośląski).
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 20 lis 2012 22:39
autor: XYZ
tenia53
jak ominąć przeszkody logowania na zabiegach ???????????????????????????????? uchyl rąbka tajemnicy - najlepiej na PW
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 22 lis 2012 14:18
autor: stokrotka
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 30 lis 2012 21:54
autor: XYZ
Dlaczego? dlaczego nikt mnie nie ostrzegł

Przecież po tej Równicy można jeździć rowerem, korytarze że końca nie widać!!!! Jak nie rower to przydałyby się rolki albo hulajnoga.

Pierwszy dzień jakoś minął

Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 30 lis 2012 22:49
autor: tenia53
XYZ- nic się nie martw, mnie przez kilka nocy śniły się te długie korytarze, ale potem -sam zobaczysz jak będziesz śmigać po nich. Ja miałam basen o godz.6.40 potem biegiem na śniadanie -I tura, potem trochę przerwy i od nowa biegiem. Jednak taki ruch baaardzo dobrze wpływa na kondycję i "całokształt"

) - wkrótce się o tym przekonasz. Pozdrawiam i życzę udanego pobytu.
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 30 lis 2012 22:50
autor: margot
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 14 gru 2012 17:16
autor: betibek
Witam
W"Równicy" byłam w październiku tego roku. Skierowanie otrzymałam o orzecznika z ZUS. Według pani orzecznik miało mnie postawić" na nogi" Stwierdziła autorytetem, że będę mogła pracować potem długo i owocnie.
Pobyt w sanatorium oceniam na 3 - .Nigdy więcej nie wyjadę do takiego kołchozu.Faktycznie przypomina Titanika. Zabiegi: 15-20 minut spaceru koło budynku, muzyczka relaksacyjna +pani grająca na fleciku, gimnastyka kardiologiczna na krzesełkach (tu mi oddechu zabrakło ze zdziwienia) i jazda na rowerku. Jedzenie takie sobie, ale tu nic więcej nie powiem ponieważ chciałam stracić troszkę ciałka i to się stało. Jednak tłum kuracjuszy jedzący przy akompaniamencie odgłosu wiertarek, młotów panów remontujących stołówkę przeszkadzał niemiłosiernie.Ściany z płyt budowlanych tzw boksy ,czarna folia oddzielająca,kable zwisające z sufitu, zimno działało na mnie to wyjątkowo przygnębiająco . Pokój miałam jedynkę zarezerwowałam wcześniej bez problemów.Pokój mały z łazienką przypominał lata socjalizmu ,no ale co tam ważne by było czysto. Z tym to troszkę nie tak dobrze było. Sprzątanie takie po łebkach ale panie sprzątające III p ustawiały wózki z chemią czyszczącą po drzwiami pokoju od samego ranka. Rozmawiały ze sobą tak głośno że nie był potrzebny budzik. Te "pachnące" wózki uzupełnione workami pełnych śmieci z różnych pokoi stały po pokojami do 14,30 Potem znikały bo panie kończyły pracę. I tak było przez cały turnus. Proszę nie myśleć,że mi się przewróciło w głowie.To fakty które ja widziałam i uważam ze tak nie powinno być. Jak remont to może bez kuracjuszy no ale kasa,kasa robi swoje a że kuracjusze chcą odpocząć? Chyba zarządu sanatorium mało to obchodzi. Ja wszystkim wyjeżdżającym polecam zabrać spokój,spokój i wrotki to sprawnego poruszania się po labiryntach korytarzowych.
Re: USTROŃ RÓWNICA pobyt zimowy
: 19 gru 2012 13:39
autor: zasjan
Kochani, czytając te opinie z nie którymi się zgadzam a z innymi nie. W tym ustroniu byłem już 3-krotnie (2006,2008,2010) i zawsze chce tam pojechać,nawet teraz jak oczekuję od 05.2011 też wpisałem to sanatorium, choć jestem po zawale i bajpasach to jednak czuję się dobrze, co do jedzenia to jest super, w końcu sam kuracjusz sobie wybiera jakie ma mieć w zależności od stanu choroby, ja wybieram dieta i mnie w zupełności wystarczało, pomimo wielkiej ilości ludzi, to na stołówce wszystko sprawnie jest obsługiwane.Co do pokoi, to nie idzie narzekać,łóżka dobre, jest fotel i stołek oraz szafka wisząca i biurko,łazienka super, wykafelkowana i kabina prysznicowa oraz ubikacja,co dziennie przychodziła sprzątaczka powycierać kurz i sprawdzić czy czegoś nie brakowało, to chętnie wymieniła, czy to pościel, ręczniki, kosz lub papier toaletowy, zawsze wcześnie rezerwowałem jedynkę, więc miałem spokojnie,w Ustroniu byłem latem i zimą i zawsze ładnie i obsługa dobra. Co do zabiegów nie idzie narzekać choć dla mnie to tylko był trening interwałowy (rowerki), inhalacje,gimnastyka w basenie, kąpiel kwasowęglowa,kąpiel wirowa nóg. To fakt pokoik mały, ale wystarczający, przyjechało sie leczyć a jak nie którzy balować lub przyjęcia w pokojach robić.Kawiarenka zupełności wystarcza do miło spędzenia czasu od tej 20do 22. Z tm hałasem to sie zgadzam, kiedyś było cicho i przytulnie, jak już byłem w 2010 już zaczęły sie remonty elewacji i hałas kucia i wiercenia. Pozdrawiam, mam już nr, oczekujący 104689 od05.2011 i mam nadzieję że będę w "Równicy"