Strona 4 z 6

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 23 lut 2013 17:24
autor: forumowicz
Mój uśmiech wywołuje sytuacja,gdy przez dłuższą chwilę przyglądam się z zainteresowaniem jakiejś kobitce i Ona to zauważa..., jest zadowolona z tego ale i zakłopotana. ;) :roll:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 13:56
autor: forumowicz
Co wywołuje nasz uśmiech-....wspomnienia....pierwszy dialog z nim,spotkania,wspólne spacery,długie rozmowy,pierwszy pocałunek...,jak to dobrze że mamy siebie :) :)

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 13:58
autor: margot
Jak to co :?: Twoja obecność na NS :lol: :lol: :lol:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 16:29
autor: forumowicz
Też się cieszę.....gdy Cię widzę :lol: :lol: :lol: :!:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 16:54
autor: wojtaszek
Usmiech wywołuje umnie przebudzenie rano ze jestem i nic nie boli.Gdy slonce zaglada i mowi szkoda dnia wstawaj juz. Wiem wtedy ze jeszcze dane mi byc wśród Was.

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 16:56
autor: andrzej1955
Wojtaszek- takie realistyczne w Twoim stanie ducha :?: ;) :lol:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 16:59
autor: forumowicz
Pozdrawiam :) wszystkich uśmiechaczy :D :) ;)

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 18:00
autor: wojtaszek
Usmiech jest jak slonce, ktore spędza chłód z ludzkiej twarzy. Usmiech jest najprawdziwszy kiedy jednoczesnie uśmiechaja sie oczy.
Twoj usmiech wpłatany w moje mysli. Bo chodzi oto by usmiechem sie dzielić.

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 18:46
autor: margot
Wojtaszku dzielimy się tym uśmiechem jak tylko możemy - a przynajmniej staramy się :) :) :) :kwiat:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 25 mar 2013 18:51
autor: Irena0404
czy ktoś zechce podzielić się dzisiaj swoim uśmiechem ze mną :oops: zaliczyłam wizytę u orzecznika ZUS. wynik: brak podstaw do przynania sanatorium, bo ...nie chodziłam na zwolnienia lekarskie :!: widocznie nie jest tak źle, żeby biedny ZUS musiał mi fundować kurację :lol: od teraz za kazdym razem biorę L4 ; żadnych prywatnych gabinetów i rehabilitacji :roll: pozdrawiam