Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Wandziu bardzo dziękuję za info. Ciekawa jestem jak mi pójdzie - mój Zus jest w Sosnowcu, też jestem po endo biodra ale czekam jeszcze na drugie (choć orzecznik wysyła mnie do sanatorium na to biodro operowane a to drugie w/g niego jest zdrowe). Na wyjazd z NFZ mnie nie stać, teraz składałam wniosek o wyjazd z Zus bo tak mi kazał orzecznik na lutowej komisji...masakra, jak tylko mam jechać do Zus to już mam nerwicę, na dodatek od jakiś 3 razy pod rząd trafiam na tego samego lekarza - niestety nie można go nazwać miłym
Dziewczyny /chłopcy/również dziękuję za słowa pocieszenia ponieważ pytałam także w PFRON to również dostałam negatywną odpowiedź(nie ma już pieniędzy) w tym roku może będzie coś na zimę.Nie wiem czy wyglądam na lodową panienkę ale wszyscy z uśmiechem odmawiają i proponują zimą spróbować Pozdrowienia
Wybrałam ten ośrodek, w którym byłam w tamtym roku czyli Stróże. Pani była zdziwiona że chcę bo zwykle ludzie unikają tego miejsca bo jest dosyć rygorystycznie ale ja nie jadę na wczasy i dla mnie plusem jest to, że wszystkie zabiegi są na miejscu - nie muszę zimą biegać do innego ośrodka na basen
Nigdy nie korzystałam z wyjazdów ZUS {nawet jak byłam na długim zwolnieniu po operacji) ale jak czytam te wszystkie wiadomości to nabieram przekonania że warto spróbować. Ta ciągła "szarpaczka" z NFZ-em , te długaśne kolejki i wielka niewiadoma co do terminu jest nie do zniesienia.W firmie też problem bo każą brać urlop, a jak to brać skoro oczekuję na sanatorium. I tak "w koło Macieju" Więc coraz bardziej skłaniam się ku ZUS -owi. Pozdrawiam wszystkich wyjeżdżających szczęściarzy a oczekującym życzę duuuuuuuużo cierpliwości. Moja jest na wykończeniu
Aguś, muszę dojrzeć do tej decyzji a póki co cały czas czekam na kurację z NFZ.
Bardzo proszę kuracjuszy z mazowieckiego o ich opinię o komisji w ZUS-ie, o terminach i o lokalizacji leczenia. Czi można negocjować termin i miejsce kuracji?
Serdecznie pozdrawiam.
Witam. Mam takie małe pytanko . czekam na sanatorium z NFZ a i zarazem mam mieć komisje w ZUS bo rente mam do konca listopada. Co zrobić ja się będzie w sanatorium a w tym czasie przyjdzie wezwanie na komisje... spotkał się ktoś z taka sytuacją...co wtedy... prosze o podpowiedz...
Wydaje mi się, że w sanatorium dostaniesz zaświadczenie o pobycie, wyślesz do Zus i wyznaczą nowy termin. Może warto też wyznaczyć zawczasu osobę upoważnioną aby w razie takiej sytuacji mogła zaświadczyć, że nie możesz dotrzeć na komisję. Jak dostaniesz wezwanie do Zus to trzeba od razu zadzwonić i powiedzieć co i jak. Jeśli będzie uzasadniony powód dla którego nie będziesz mogła się zjawić na komisji i będzie to potwierdzone to nie powinno być problemów - gorzej by było nie stawić się na komisji i nie powiadomić dlaczego.