Re: JAK WSPOMINACIE SWÓJ OSTATNI POBYT W SANATORIUM
: 11 cze 2013 20:11
Rok temu w Lądku.
Rutyna. Rano przed zabiegami rowerem na granicę lub Borówkową. Po południu, rowerem gdzieś dalej lub w samochód i w góry na kijkach.
Fajna grupa, zbieranina z kilku sanatoriów. Wieczorem oczywiście na balety. W niedziele znikałem na cały dzień. Po powrocie obiad czekał w pokoju a po kolacji, na balety.
Nuudaa, dzień do dnia podobny, mówię Wam nuudaa.
Jak ja tęsknię za tą nudą
. A na liczniku jeszcze 68 tysięcy
.
Rutyna. Rano przed zabiegami rowerem na granicę lub Borówkową. Po południu, rowerem gdzieś dalej lub w samochód i w góry na kijkach.
Fajna grupa, zbieranina z kilku sanatoriów. Wieczorem oczywiście na balety. W niedziele znikałem na cały dzień. Po powrocie obiad czekał w pokoju a po kolacji, na balety.
Nuudaa, dzień do dnia podobny, mówię Wam nuudaa.
Jak ja tęsknię za tą nudą