Strona 4 z 5

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 20:36
autor: forumowicz

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 21:05
autor: Selene
Basiu dziękuję :serce: przecudna piosenka :D

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 21:19
autor: violet58
Wsłuchani w rytm przeżytej chwili,
nektarem myśli splatają słowa.
Myślą o chwilach gdy razem byli,
budzi się w nich miłości mowa.

Adrenalina sięga zenitu,
przepastne słowa, słowa miłości.
Potrzeba chwili naszego bytu ,
który rozmywa marazm wieczności.

Poczucie winy otchłań myślenia,
tęsknota za czymś czego brakuje.
Słowo niczyje puste marzenia,
smak obfitości który się czuje.

Ale żyjemy nadzieją słowa
i bezpowrotną myślą Edypa.
Czy zrozumiała ma drętwa mowa,
bo jeśli nie to będzie lipa..... :lol: :lol: :lol:

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 21:43
autor: forumowicz
Violet, nie ma lipy... 8-) :serce: Pozdrawiam wieczorową porą :D

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 21:45
autor: violet58

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 21:48
autor: forumowicz
nie dogonię Ciebie, za szybki jesteś... nie mniej też gorąco pozdrawiam :oops: :kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 21:52
autor: forumowicz
Co Wy z tą lipą..?? Może to z powodu alergii na jej pyłki..!!! ;) Lipa zaczyna pylić w drugiej dekadzie czerwca a przestaje pod koniec lipca. Apogeum pylenia przypada na przełom czerwca i lipca. :lol: :roll:

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 21:56
autor: violet58
Basia Olsztyn pisze:nie dogonię Ciebie, za szybki jesteś... nie mniej też gorąco pozdrawiam :oops: :kwiat: :kwiat: :kwiat:
[ obrazek zewnętrzny ]
:?: :?: :?: :?: Nie kumam :) :D :lol:

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 22:01
autor: forumowicz
Mix, Ci którzy nie przyjechali do Ciechocinka, nie mieli okazji poczuć zapachu tego afrodyzjaku - jak to nazwał Violet - na własnym ciele :oops: ale spróbuj uruchomić swoją bujną wyobraźnię. E tam, pyłki, jakie pyłki... czary, łzy z oczu wyciskały :D :kwiat:

Re: Zapach lip

: 21 lip 2013 22:10
autor: forumowicz
A to nie wiedziałem że to afrodyzjak. Natomiast lubię miód lipowy..,nawet już próbowałem tegoroczny..., mniamm. Następnym razem koniecznie wybiorę się do Ciech. w czasie pylenia lipy...,muszę przekonać się na własnej skórze.., a potem to będą wiersze o spa :kwiat: cerach aleją lipowa..., ach..!