A ja napiszę, że z podanej listy jest ważne wszystko. O ile przed wyjazdem możemy o czymś nie pomyśleć
to wkrótce okazuje się, że z braku choćby internetu można nieźle się tutaj zagubić z czasem.
Wiele z tych uzdrowisk kłamie na swojej stronie chcąc "nabrać" kuracjuszy aby zarobić dodatkową
niezłą kasę. Do tego jeszcze część personelu poprostu nie nadaje się do tej pracy, albo do swojego
zajmowanego stanowiska. Przy kontaktach z pacjentami są bardzo niemili. Piszę o tych nienadających się.
Wystarczy wejść na stronę choćby sanatorium w Aleksandrowie Kujawskim i czytając co można i co jest
trzeba na prawdę wziąć to wszystko przez duże sito.
Przykład ? :
Proszę bardzo. Widzieliście zdjęcia łazienek w pokojach na stronie ? A to jest moje :
[ obrazek zewnętrzny ]
Ale to nie wszystko. Tekst na stronie typu :
"W pokojach telewizja, dostęp do internetu, radio, czajnik bezprzewodowy, lampka
nocna oraz system przyzywowy (alarmowy)" - cytat z strony
powala na kolana. O ile jest TV to trzeba za nią zapłacić 47 zł !!, internet jest, ale tylko w części
środkowej budynku co w rzeczywistości zaspokaja potrzeby tylko kilku pokoi. Lampka nocna to
rzeczywiście rarytas

A do tego kiedy próbowałem załatwić sprawę internetu to zostałem
potraktowany przez miejscowego "informatyka" jako zło konieczne i na koniec nazwany "palantem" .
Nie wiem jak jest w innych sanatoriach, ale tutaj jeszcze trzeba dużo zrobić aby można było odpocząć
w spokoju i stresów. Najzwyczajniej w świecie wrócić do zdrowia.