Strona 31 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 22 sty 2013 19:11
autor: magaziata
Jaka jest najkrótsza droga do serca mężczyzny?
Przez klatkę piersiową - ostrym nożem

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 22 sty 2013 22:04
autor: gabrysia1
Do lekarza przychodzi dziadeczek i mówi
-Co tojest panie doktorze ,że jak kończe kochać się z kobietą to zapalają mi się w oczach czerwone światełka??
-lekarz pyta-A ile pan masz lat?
?-pacjent- Będzie chyba z 90
-lekarz-Oj panie, to pan już jedziesz na rezerwie. :)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 sty 2013 10:36
autor: magaziata
Jeszcze przed wyjściem do pracy;
Co mówi mąż po śmierci żony?
Chłodna jak zwykle
A co mówi zona po śmierci męża
Wreszcie sztywny :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 sty 2013 14:53
autor: biedroneczka
Lew zaprosił wszystkie zwierzęta na polanę i mówi:
- Zebraliśmy się tutaj.
A żaba na to:
- Zebraliśmy się tutaj.
Lew: - Aby omówić ważne sprawy.
Żaba: - Aby omówić ważne sprawy.
Lew: - Ale najpierw musimy wyj**ac to zielone paskudztwo.
Żaba się odwraca i mówi:
- Krokodyl, wypie***laj

:oops: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 sty 2013 20:47
autor: marika
Żona rybaka złowiła złotą rybkę.
Rybka do niej:
Spełnię twoje 3 życzenia jeśli zwrócisz mi wolność, ale Twój mąż dostanie 3 razy więcej niż ty tego co sobie zażyczysz.
Żona rybaka na to:
Dobrze, to najpierw chcę być najbogatszą osobą świata.
- Spełnione - powiedziała złota rybka
-Drugie: Chcę być najpiękniejszą osobą świata!
-Pamiętasz, że twój mąż dostanie 3 razy więcej niż ty tego co sobie zażyczysz?-przypomina rybka.
-Tak, pamiętam. To...... chcę dostać lekkiego zawału serca!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sty 2013 11:02
autor: margot
Przepis na rybę po grecku:
Kupujemy rybę na kredyt. Nie spłacamy kredytu. ;) :)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sty 2013 11:26
autor: biedroneczka
....dobre :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sty 2013 11:30
autor: biedroneczka
;) :lol: :lol:
Dostała gospodyni ze wsi skierowanie do sanatorium, ale jest problem, bo ma krowę, którą wydoić może tylko ona. Mówi do męża:
- Co zrobimy? Ona nie dopuści nikogo do siebie, nie pozwoli się wydoić.
Mąż:
- Jakoś sobie poradzę, ubiorę twoją chustkę, bluzkę i zapaskę, i może jakoś się uda.
Gospodyni wyjechała, a gospodarz się bierze do dojenia, ubrał się w ciuchy żony i do krowy. Ledwo doszedł a krowa mu ryp lewą nogą, facet fik i leży. Wziął sznur i lewą nogę uwiązał do ściany i znowu do dojenia. Dup, tym razem krowa prawą nogą wywaliła gościa na koniec stajni.
- Ożeż ty, ja nie dam rady? - Powiedział
Wziął znowu sznur i prawą nogę przywiązał do ściany z drugiej strony. Krowa w rozkroku spętana - teraz cię wydoję. Siada na zydelku, a krowa mu ogonem świst - i znowu facet wylądował na glebie. Wkurzony na maxa wyciąga pasek ze spodni i ogon krowy na pasku mocuje do sufitu.
- Mam cię, już teraz mi nie fikniesz.
Nagle spadają mu portki, bo pasek na krowim ogonie, wchodzi sąsiad, widzi to i pyta
- Cóż ty Franek robisz?
- A dupcem, bo jak ci powiem że doję krowę to i tak mi nie uwierzysz.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sty 2013 18:34
autor: biedroneczka
Płynie Prosiaczek z Puchatkiem łódką po jeziorze. Zachód słońca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki śpiewają, kwiatki na brzegu kwitną...
Puchatek nagle JEB! Prosiaczka w ryjek. Prosiaczek rymnął na dno łódki i skamle przez wybite ząbki:
- Sa so? Sa so?
- A bo coś k...a za pięknie było... :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 sty 2013 20:07
autor: Selene
Wirus.jpg