Strona 301 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 wrz 2014 10:48
autor: teresa63
W centru handlowym - na dziale odziezowym stoi facet i pali papierosa :shock: podchodzi ekspedientka i zwraca mu uwage - ze jest "zakaz palenia" a facet z pretensja - co mi tu pani gada - jak byk tu napisane" palta" :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 wrz 2014 15:11
autor: Suzen
Kowalski spotyka przyjaciela.
- Czy dostałeś mój list?
- Ten, w którym przypominasz mi żebym Ci oddał 300 zł?
- Właśnie ten!
- Nie, jeszcze nie dostałem.
- - - - - - - - - -
Przed bramą nieba staje ksiądz i kierowca autobusu.
święty Piotr mówi:
- Ty kierowco do nieba, a Ty księże do czyśćca.
- Ale czemu tak? - pyta ksiądz.
- Bo widzisz, jak Ty prawiłeś kazania to wszyscy spali, a gdy On prowadził autobus to wszyscy się modlili.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 wrz 2014 17:14
autor: teresa63
Idzie dwoch policjantow na sluzbie i jeden mowi do drugiego" ty :roll: : strasznie mi sie chce s,,,c- to idz w krzaki :shock: ale nie mam papieru :!: oj to wez 10 zl i po problemie :D pare minut pozniej wychodz z krzakow z rekoma uwalonymi kupa :evil: a ten drugi pyta :?: czemu taki jestes zapackany :arrow: niestety , mialem tylko 8, 50 :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 wrz 2014 13:41
autor: malgorzatas
Po 7 latach zielonej wyspy Tuskowej
w typowej Polskiej średniej firmie przyznano premie kwartalne.
Zadowolony Prezes przeszedł się po firmie spotykając się z załogą.
Zaszedł do wiceprezesa:
- Cześć Zenek, dostałeś premię?
- Tak.
- Na co wydałeś?
- Se kupiłem furkę, Audi A8.
- Ładnie. A co z resztą?
- Normalnie, do banku na lokatę.
Potem Prezes zaszedł do Kierownika Działu.
- Cześć Rysiu. Dostałeś premię?
- Tak. Dziękuję.
- Na co wydałeś?
- Kupiłem samochód. Takie tam Audi A3.
- Swietnie. A co z resztą?
- Wpłaciłem na wycieczkę na Hawaje.
Następnie Prezes zaszedł do pracowników.
- Dzień Dobry. Jak się Pan nazywa?
- Dzień Dobry Panie Prezesie. Nazywam się Kowalski Panie Prezesie.
- Dostał Pan premię?
- Oczywiście Panie Prezesie. Bardo bardzo dziękuję. Jestem zaszczycony.
To moja pierwsza premia od dwóch lat.
- Zasłużył Pan. A przy okazji na co Pan ją przeznaczył?
- Kapcie kupiłem Panie Prezesie.
- Kapcie???? A co z resztą?
- Resztę rodzina dołożyła..... :) :)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 wrz 2014 18:50
autor: marika
Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?

- Watykańska ruletka... :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 wrz 2014 19:43
autor: Sloneczko
Co to jest?????
Stoi pod łóżkiem na literę "cz" :D :twisted:

Dobry żart jest € wart

: 16 wrz 2014 22:33
autor: jacky6
Józik spotyka w restauracji Masztalskiego i szepcze mu na ucho:
- Ty, znowu ktoś jest u twojej żony.
- Pierona! Już nie wytrzymom!
- Bierz moją laskę i leć - radzi kamrat.
Masztalski wchodzi po chwili do chałupy i choć ciemno, wyraźnie widzi, że spod kołdry wystają cztery nogi. Wali na oślep laską po nogach, a potem wyżej i wyżej... Opamiętał się dopiero w kuchni, gdy przy piecu zobaczył żonę.
- Przywitałeś się już z teściami? - pyta żona. - Bardzo zdrożeni przyjechali i żech ich w naszej sypialni położyła...

:mrgreen: 24 DDW :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 17 wrz 2014 08:57
autor: biedroneczka
;) :lol: :lol:
125421-e713e8cb609011903b4fbc61d744e9fa.jpg

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 wrz 2014 09:00
autor: biedroneczka
Noc sylwestrowa, wszyscy powychodzili na imprezę. Lodówka wpadła na pomysł, żeby zrobić domówkę.
-Piekarnik, chlejemy? Mam wódkę na górnej półce.
-Spoko.
-Mikrofalówka, pijemy? Mam wódkę na półce.
-OK.
Wszystkie sprzęty AGD się zgodziły, łącznie ze stołem. Bawią się rewelacyjnie, odkurzacz napity pod stołem, kuchenka daje ostro w palnik, pralka się rozkręca, impreza na całego. Lodówka chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Przechodząc obok garażu przypomniała sobie o samochodzie:
-Ej, samochód, mamy imprezę, napijesz się?
-Nie mogę, jestem samochodem.

:roll: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 wrz 2014 10:21
autor: MUCZEK62
Wraca gościu po pracy do domu,ale zapomniał kluczy.
Dzwoni więc do żony by mu otworzyła.
Żona żeby było szybciej siada okrakiem na poręcz i posuwa na dół,mąż to widząc pyta co robisz kochanie?
Żona -jak to co? nie widzisz ,odgrzewam Ci pieroga. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: