Strona 305 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 wrz 2014 19:30
autor: Princi
Małgosiu :kwiat: próbowałam osobiście :twisted: wyśmienity ;) siostra zrobiła w zeszłym roku na święta :) :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 wrz 2014 19:48
autor: basiat
Muszę sobie Małgosiu ten przepis przepisać :lol: :lol: :lol:
Tylko , żebym nie zapomniała na koniec tego kurczaka wyp.....

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 wrz 2014 20:02
autor: Iron
Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia.
Stanął i kiwa głową z podziwem.
- Rożne ja wiatry widziałem, ale żeby babę spod chłopa wywiało? ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 wrz 2014 20:13
autor: Dzia_dek
Pewna kobieta na 50 urodziny postanowiła zafundować sobie operację plastyczną.
Wydała 15 000 dolarów, :roll: odmłodziła twarz, poprawiła wygląd piersi i była zachwycona swoim nowym wyglądem...
W drodze do domu wstąpiła do kiosku po gazetę. Zanim, wyszła, zapytała ekspedientkę:
- Mam nadzieję, że nie ma Pani nic przeciwko, że zapytam, ale jak Pani myśli - ile mam lat :?:
- Jakieś 32 - odpowiedziała ekspedientka.
- Nie :!: Mam dokładnie 50 :!: - odpowiedziała szczęśliwa kobieta.
Postanowiła jeszcze coś przekąsić. Wstąpiła więc do McDonalda i zadała kasjerce dokładnie to samo pytanie.
- Wydaje mi się, że jakieś 29- odpowiedziała kasjerka.
- Nieee :!: Mam 50 lat :!: - odpowiedziała z szerokim uśmiechem kobieta.
Poczuła się o wiele pewniejsza siebie, piękniejsza i z dobrym nastrojem wstąpiła jeszcze do apteki. podeszła do lady by kupić kilka drobiazgów... Nie mogła się powstrzymać i zadała aptekarzowi to samo pytanie:
- Powiedziałbym, że jakieś 30 - odpowiedział aptekarz.
- Mam 50, ale bardzo dziękuję- powiedziała z dumą kobieta.
Podczas gdy czekała na przestanku z zamiarem powrotu do domu, zapytała jeszcze starszego Pana, który stał obok.
- Proszę Pani, mam już 78 lat, mój wzrok już nie ten... Jednak kiedy byłem młody, był taki niezawodny sposób aby precyzyjnie określić wiek kobiety.. Wiem, że to może źle zabrzmieć, ale musiałbym Pani włożyć ręce pod stanik. Potem powiem DOKŁADNIE ile ma Pani lat - odpowiedział staruszek.
Czekali chwilę w ciszy na kompletnie pustej ulicy dopóki jej ciekawość nie wygrała. W końcu nie wytrzymała:
- A co mi tam :!: Dawaj Pan :!:
Starszy mężczyzna wsunął jej ręce pod luźną bluzkę i zaczął delikatnie dotykać ją powolnymi, okrężnymi ruchami - bardzo dokładnie i ostrożnie.
Zważył w dłoni każdą z piersi, popodrzucał i lekko uszczypnął sutki. Ścisnął je do siebie i potarł jedną o drugą.
Po kilku minutach takiego określania wieku powiedziała:
- Okey, okey... To ile mam lat :?: :!:
Ostatni raz ścisnął jej biust, wyciągnął ręce i mówi:
- Szanowna Pani, ma Pani dokładnie pięćdziesiątkę :!:
Kobietę aż wryło. Zszokowana zapytała:
- To było niewiarygodne, jak Pan to określił :?:
- Może Pani obiecać, że się nie zdenerwuje :?:
- Obiecuję, że nie będę się gniewać - powiedziała kobieta.
- Stałem za Panią w kolejce do McDonalda...
:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 wrz 2014 20:51
autor: Selene
Dziadku Zbyszku 8-) :lol: :lol: :lol: poplułam ekran :roll: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 wrz 2014 00:11
autor: ewasz
Ja też :lol: :lol:

Dobry żart jest € wart...

: 26 wrz 2014 10:46
autor: jacky6
- Ty, Francek! Chodzisz to jeszcze z tą Maryjką od Matlorzów?
- Nie, już nie chodzę.
- No to mosz szczęście, boch sie wczoraj takich rzeczy o niej dowiedzioł, żebyś ani nie uwierzył. A po jakiemu już z nią nie chodzisz?
- Boch sie z nią ożenił.

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 wrz 2014 10:47
autor: malgorzatas
Pewnego dnia Szef dużego biura zauważył nowego pracownika.
Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś
i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo
w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet.
Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku,
np. Kowalski, Malinowski.
Jeśli wszystko jasne, to jakie jest Twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę..... ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 wrz 2014 10:55
autor: biedroneczka
Casting do jakiegoś filmu. Na planie stoi grupka ludzi, podchodzi reżyser i mówi:
- Ty, ty i ty...
- Jeszcze ja!!! Jeszcze ja!!! wyrywa się jakiś facet z tłumu
- Dobra ty też. Wynocha do domu!!

:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 wrz 2014 11:14
autor: malgorzatas
Pewna żona miałą zawsze pięknie opisane potrawy w zamrażarce. Na karteczkach widniały nazwy takie jak "Mielone", "Schab", "Łopatka", "Stek", "Wołowina z warzywami" itp... Jednak ilekroć pytała męża co chce na obiad, nigdy nie prosił o żaden z rodzajów posiłków, które były w zamrażarce. Postanowiła więc zmienić sposób opisywania potraw, tak aby zawsze mieć to, co jej mąż będzie chciał na obiad. Od tego dnia na zamrożonych woreczkach pojawiły się karteczki, na których było napisane: "Cokolwiek", "Wszystko jedno", "Coś dobrego", "Nie wiem", "Bez znaczenia", "Coś do jedzenia". ;)