Strona 309 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 06 paź 2014 21:49
autor: Selene
W Kołobrzegu na deptaku blondynka wchodzi na automatyczną wagę, wrzuca monetę i z niezadowoleniem ogląda wydrukowany wynik.
Zdejmuje wiatrówkę i pantofle, znowu wrzuca monetę - znów niezadowolona z wyniku.
Zdejmuje bluzkę - wynik ważenia znowu niezadowalający. Stoi tak niezdecydowana na tej wadze - co by tu jeszcze?
Na to podchodzi przyglądający się temu kuracjusz i wręczając jej garść monet mówi:
- Niech pani kontynuuje - ja stawiam.
;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 06 paź 2014 21:58
autor: Alek
Idzie Jaś i Małgosia przez las i Jaś się pyta Małgosi:
-Co masz pod sukieneczką?
-Rajtuzki.
-A pod rajtuzkami?
-Majteczki.
-A pod majteczkami?
-Nie powiem.
Idą dalej i nagle Małgosia pyta się Jasia:
-Co masz pod spodenkami?
-Kalesonki.
-A pod kalesonkami?
-Majteczki.
-A pod majteczkami?
-Nie powiem.
Gdy wracają do domu, Jaś pyta się dziadka:
-Co dziewczynki mają pod majteczkami?
-Gniazdko.
Małgosia pyta się babci:
-Co chłopcy mają pod majteczkami?
-Ptaszka.
Dziadkowie Jasia i Małgosi wchodzą do ich pokoju i się z wielkim zdenerwowaniem pytają:
-Dzieci, co Wy wyrabiacie?!
-Wkładamy ptaszka do gniazdka

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 07 paź 2014 09:22
autor: krzysztof100
Przychodzi pacjent do dentysty, lekarz patrzy zdziwiony, facet ma diamentowe koronki,złote zeby wiec pyta co ja mam tu panu zrobić, wie pan panie doktorze chciałem założyć alarm.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 07 paź 2014 09:32
autor: krzysztof100
Podczas kłótni małżeńskiej zona krzyczy do meza,my nigdy się nie zrozumiemy bo ja jestem zagorzałą katoliczka, ależ kochanie mówi maz,przecież wiesz ze ja tez jestem za gorzałą.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 paź 2014 10:50
autor: krzysztof100
Dyrektor oznajmia sekretarce, Pani Krysiu, podaje się do dymisji. Mój Boze-zmartwiła się sekretarka, a kto przyjdzie na pana miejsce? Nie wiem, pewnie jakiś bałwan. Znowu- załamuje ręce sekretarka.

Dobry żart jest € wart...

: 09 paź 2014 10:50
autor: jacky6
Roz sie Antek rozchorowoł, wzion i umarł.
Franckowi to tak blisko ku sercu przyszło, że nie trwało długo i on też wnet stoł pod bramą rajską.
Klupie i klupie w te dźwierze, ale dostać sie nie mógł, bo ci anieli tak w niebie głośno śpiewali.
Nojbardziej to jednak było słychać Antka.
Nic ino wrzeszczoł "Hosanna Alleluja, Hosanna Alleluja!".
Tego już było Franckowi za długo.
Czekoł i czekoł, klupoł i klupoł, aż sie rozeźlił i zaczął szpetnie przeklinać.
Te "ogniste pierony" to ino tak jeden za drugim furgały.
Teroz było mu już blank jedno czy pódzie do nieba czy do piekła.
Naroz brama sie otwarła i wyskoczył z niej Antek w biołej, długiej koszuli z lelują w ręku i woło na całe gardło:
- Słuchejcie anieli! To jest dlo mie prawdziwo niebiańsko muzyka, to jest balsam dlo moich uszu. Czy słyszycie te dzwony ojczyzny? To są głosy mojego Śląska. Wpuście kamrata do nieba!
- No i tak Francek sie tam dostoł.

:mrgreen: 29 GDW :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 paź 2014 14:13
autor: teresa63
Facet wraca z knajpy 2 godziny pozniej - jak obiecal zonie ;)
Co knajpe przesuneli? - drwi zona :evil:
Nieeee- belkocze malzonek - chyba ulice porzezyli :D albo wydluzyli :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 paź 2014 17:07
autor: biedroneczka
- Misiu... mam do ciebie sprawę.
- No słucham Cię, mów ..
- No bo wiesz... Mam fortepian... i muszę go wnieść na 10 piętro w wieżowcu... i sam sobie chyba nie dam rady...
- Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zarąbisty kawał, taki żebym się posikał ze śmiechu...
Króliczek pomyślał chwilę... i zgodził się... Misiu wciąga fortepian...1 piętro, i misiu mówi:
- No teraz opowiedz mi ten kawał...
- No dobra... i opowiedział misiowi kawał... i misiu się posikał ze śmiechu... i tak samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze...
Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zasapany powiedział:
- No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich...
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się posikasz, pos :oops: asz, ale i zrzygasz ze śmiechu...
- Ok, wal...
- To nie ta klatka...

:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 paź 2014 17:47
autor: biedroneczka
Ulicą idą dwie zakonnice: siostra Matematyka (M) i siostra Logika (L).
Siostra M mówi:
- Widzisz tego mężczyznę, który idzie za nami od dłuższego czasu?
- Tak...
- Za 2 minuty nas dogoni. Zgodnie z prawami logiki musimy się rozdzielić, a wtedy pójdzie tylko za jedną z nas. Spotkamy się w zakonie.
Do zakonu pierwsza przychodzi siostra M.
Parę minut później dociera i siostra L.
Siostra M pyta się:
- O Boże, o Boże ! I co się stało?
- Zgodnie z prawami logiki mężczyzna mógł pójść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
- I co, i co?
- Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszyłam, on również to zrobił.
- I co dalej?
- Zgodnie z prawami logiki zaczęłam biec, a on zrobił to samo.
- O Boże! I co?
- Zatrzymałam się i on zgodnie z prawami logiki zrobił to samo.
- O Boże, o Boże i co?
- Podciągnęłam do góry sutannę, a on zgodnie z prawami logiki zdjął spodnie.
- O Boże, o Boże! I co?
- Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadartą suknią biegnie szybciej, niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami.

:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 paź 2014 10:40
autor: teresa63
Przychodz babcia do urzedu i podaje dokumenty :!: Pani w okienku mowi- brakuje pani podpisu :?:
- prosze tu podpisac - a babcia - a jak ?
no tak jak pani sie zawsze podpisuje :o
a babcia pisze,,,,,,,- caluje was mocno - babcia Aniela" :lol: