kuracjusz54 pisze: Cześć nigdy nie korzystaliśmy z żoną ze zwrotów może warto jednak . Jak zrobic to fachowo ?
Kuracjusz, musisz jeszcze sprecyzować do kogo jest to pytanie i od kogo oczekujesz odpowiedzi?
Czy od tych, jak ich nazwałeś celebrytów, co wszystko wiedzą i wątpliwie tutaj błyszczą, czy też
oczekujesz informacji od innej grupy osób piszących na forum? Ty sam, jak widzę, zajmujesz się
tylko zadawaniem pytań i krytykanctwem we wszelkich możliwych tematach, w których piszesz.
Ale tak to już jest, że "Kocioł garnkowi przygania, a sam smoli".
JoannaJoanna pisze:(...) jak pogodzić zwrot z urlopem ?
dzwonicie kilka dni przed rozpoczęciem urlopu i polujecie na pasująca wam datę wyjazdu gdziekolwiek zwrot jest ?
Joanno obawiam się, że będzie Ci trudno pogodzić te dwa zagadnienia, czyli urlop i zwrot. "Polowanie" na zwroty to
w pewnym sensie jest loteria. Przez kilka dni nie ma nic interesującego, a następnie w jednym dniu jest dwie, trzy
oferty i wtedy nie wiadomo, na co się zdecydować. Często decyzja musi być prawie natychmiastowa, a i musimy też
pamiętać, że czas do wyjazdu jest krótszy niż dwa tygodnie, a często jest to nawet tylko dwa lub trzy dni. Więc sama
widzisz, że trudno będzie zgrać urlop ze zwrotem, aczkolwiek nie jest to niemożliwe. Przy odrobinie szczęścia, kto wie?
Osoby, które ubiegają się o zwroty można podzielić na dwie grupy. Pierwsza to "polująca" na termin, ale nie w tak ścisłym
zakresie jak urlop. Chodzi o termin w szerszym pojęciu czyli np. okres wakacji lub jeszcze szerszy okres od wiosny do jesieni.
Natomiast druga grupa to osoby co "polują" na jakieś miejsce, z różnych względów, dla nich atrakcyjne. W tym drugim przypadku
dobrze jest wiedzieć z jakimi uzdrowiskami nasz NFZ ma podpisaną umowę. Ilość zwrotów jest też ściśle uzależniona
od pory roku (najmniej w okresie letnim, wakacyjnym), okresów świątecznych (zwrotów więcej bo wiele osób nie lubi
w tym okresie przebywać poza domem) no i jeszcze od atrakcyjności położenia uzdrowiska. Im bardziej atrakcyjne
położenie to tych zwrotów jest zdecydowanie mniej i to bez względu na porę roku (np. Kołobrzeg czy Krynica).