Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 23 paź 2014 20:00
Żona, wracając do domu z zakupów, zastała swojego męża w łóżku z atrakcyjną osiemnastolatką.
W momencie, gdy skończyła się pakować i chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami:
- Zanim wyjdziesz, chciałbym żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło.
Gdy jechałem z pracy do domu autostradą w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem tę miłą dziewczynę, zmęczoną i przemoczoną.
Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek,
z tej pieczonej wołowiny, którą kiedyś kupiłem, a Ty o niej zapomniałaś w lodówce.
Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, więc dałem jej parę Twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody.
Było jej zimno, więc dałem jej sweter, który podarowałem Ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor Ci nie odpowiadał.
Jej spodnie były bardzo zniszczone, więc dałem jej parę Twoich. Były jak nowe, ale dla Ciebie już za małe.
I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała:
- "Czy jest jeszcze coś, czego Twoja żona już nie używa"
Są takie dowcipy,
które bardziej dają do myślenia
niż śmieszą.
W momencie, gdy skończyła się pakować i chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami:
- Zanim wyjdziesz, chciałbym żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło.
Gdy jechałem z pracy do domu autostradą w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem tę miłą dziewczynę, zmęczoną i przemoczoną.
Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek,
z tej pieczonej wołowiny, którą kiedyś kupiłem, a Ty o niej zapomniałaś w lodówce.
Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, więc dałem jej parę Twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody.
Było jej zimno, więc dałem jej sweter, który podarowałem Ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor Ci nie odpowiadał.
Jej spodnie były bardzo zniszczone, więc dałem jej parę Twoich. Były jak nowe, ale dla Ciebie już za małe.
I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała:
- "Czy jest jeszcze coś, czego Twoja żona już nie używa"
Są takie dowcipy,