Nutka, nie mogę czekać do rana z odpowiedzią.Mam dokładnie te same odczucia.Ja obwiniam Watersa za rospad zespołu.Zwróć uwagę jak dużo znaczące w Pink Floyd były partie na gitarę basową.Zawsze wolałem Gilmoura mimo ,że to Waters podrzucał najlepsze pomysły.
Na pytanie jaką płytę zabrałbym z sobą na bezludną wyspę odpowiadam natychmiast Pink Floyd Atom Hearth Mother.Dla mnie genialna.I tu można dokładnie zauważyć ,że ju z wtedy występowały tarcia w zespole .Połowa suity równa muzycznie i nagle wydumany rytm na bas.Jak otryzymałem tę płytę to od razu przesuwałem na solówki Gilmoura.Od wielu lat słucham w całości smakując każdą nutkę/zwróć uwagę ,że użyłem małe n

/
Wstawiam cover Pink Tone bo jest najbliższy orginałowi
Pink Tones - Atom Heart Mother live Segóbriga Roman Amphitheatre
https://www.youtube.com/watch?v=Vtldnhb ... =PinkTones
W orginale wokalizę wykonuje Gilmour ale tutaj damska dodaje uroku.
