Strona 34 z 261

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 28 lis 2018 21:39
autor: ANDY12345
Spijcie powoli, dłużej będziecie śnić :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 28 lis 2018 21:59
autor: forumowicz
Niespodzianka...cholibka do jutra myśl by mi uciekła. Proszę oto dalsza część opowieści.

Moonshiners

Ktoś kto by zrobił nam w tym momencie zdjęcie Pulitzera miałby w kieszeni. Moja kula wypadła mi z ręki ale nikt nie schylił się aby ją podnieść, z piersi chłopaków z Mariankiem na czele wydobyło się ze świstem powietrze a potem zabrzmiało w totalnej ciszy stwierdzenie Bogusia..Ja pier........! No fakt...słowa uszyte na miarę tego co ukazało się naszym oczom.
Otóż centralną część stodoły zajmowała profesjonalna aparatura (przemysłowa by się chciało rzec) do pędzenia bimbru. Marianek jak w transie z uśmiechem idioty przyklejonym już chyba na stałe przestępując z nogi na nogę jęczał....miód malina , miód malina ….
To jeszcze kurczę nic! Na metalowych półeczkach z góry na dół ustawione były nieco zapyziałe butelki spirytusiku. Bez banderoli oczywiście. Majątek i do tego kupa radości. Dziki szał...
Boguś z Mariankiem jako pierwsi wpadli do środka, z czułością zarezerwowaną dla nowej kochanki dotykali kadzie, całuskami pokryli rureczki i chyba każdą z butelek. Moonshiners pierwsza klasa.
Cała reszta z nie ukrywam lekkim rozgoryczeniem zaczęła przeglądać pozostałe zakamarki. Zmęczona do granic możliwości z napuchniętym kopytkiem złożyłam swoje szanowne 4 litery na kupie siana . Jak żem siadła tak się kurczę zerwałam bez żadnej pomocy. Bo coś cholibka wbiło się w dolną część mojego kręgosłupa lędźwiowego. Mogło być dużo gorzej bo po odgrzebaniu owej sterty oczom naszym ukazała się niezwykła hmm....kolekcja. Poroża. Małe i duże. Rozgałęzione i pojedyncze. Poroża jelonków, jeleni, łosi, jakichś innych rogatych bliżej nieokreślonych stworzeń. I łby..wypchane, łypiące na nas szklanymi ślepiami z ewidentną pretensją, że śmialiśmy zakłócić ich spokój. Wujcio może i wąchał kwiatki (teraz to nawet od spodu) i kochał ptaszki motylki i ludzi ale ewidentnie rogacizny już nie bardzo. Ja pitolę!
Marianek z Bogusiem cali w skowronkach trzymając się na ręce zaczęli dziwny taniec – ludy tubylcze z Afryki środkowej przy tym to pikuś. Do tańca doszedł dziki kwik radości.
Cała reszta z dużo mniejszym entuzjazmem zamarła niemal w bezruchu.
Co MY kurczę blade , w mordę jeża z takim skarbem zrobimy? No oprzyrządowanie bez dwóch zdań zastosowanie znajdzie (o ile wcześniej nie znajdzie się jakiś donosiciel i nasz milioner spędzi mniej upojne chwile w pasiaku). No i kaskę można jakąś zarobić , skryty biznes otworzyć. Powoli nasze trybiki zaczęły pracować uruchamiając gorzelnię pierwszej klasy. W stodole...
Marianek w amoku ściskał wszystkich po kolei a Boguś , który chyba awansował na asystenta prezesa (nie mylić z tym jednym , jedynym i niepowtarzalnym) każdemu wręczał to różki , to główkę...na pamiątkę chyba. Ja pitolę po raz drugi....

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 28 lis 2018 22:09
autor: BozenaMat
Ja pitolę.............. :lol: :lol: :lol:
Teraz to już idę spać.......... właśnie obudziłam rykiem męża.......... :D Nie wytrzymałam i parksknęłam chichotem :D :D

No to mamy skarb :lol: :lol: :lol: A może by jednak otworzyć zakład szlachetnego trunku? :roll: Jak to się cholerka załatwia? :D Trza się dowiedzieć.... ale to jutro :D Dobranoc.

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 28 lis 2018 23:02
autor: Cygana
Pekam ze śmiechu, super to Florciu wszystko wymyslilas , dopiero teraz mogłam poczytać ...oj wyrabia się :lol: :kwiat: :kwiat: Dobrej nocy ....jak to mówi Andy spijmy po woli :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 28 lis 2018 23:11
autor: Cygana
Zapomniałam dodać że ładna ta nasza ~Bagatelka~ :D DOBRANOC

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 29 lis 2018 06:58
autor: malgorzatas
To ja miałam nosa i zgadłam co to za skarb już. .na poczatku...
Oczka już otwarte to idę po bułeczki i drożdżówki i kefirek...
Miłego Dnia kochani lokatorzy :serce:

Od dzisiaj cukru nie kupuję :lol: :lol:

O spadku napisałam na stronie 30 :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 29 lis 2018 07:23
autor: ANDY12345
pobudka, słonko świeci, mrozik szczypie, koniec tygodnia tuż, tuż ładny weekend zapowiadają.
Nie zapomnij o drożdżach, cukru to ja mam zapasik, starczy na rozruch bo przecież trzeba sprawdzić czy maszyna sprawna :lol: będzie na święta jak znalazł (już mi się odbija chmielem) :roll:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 29 lis 2018 07:27
autor: forumowicz
Małgoś a ja nie doczytałam...I bezwiednie pomysłu (małżonka również) użyłam. Plagiat jak nic. Wybaczysz?

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 29 lis 2018 07:31
autor: ANDY12345
no to mamy problem, bo pół polski go popełniło :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 29 lis 2018 08:51
autor: malgorzatas
Florciu :kwiat: co mam do wybaczam ją się cieszę ze jestem z Wami...
ANDY. ...cukier tez kupiłam....będziemy teraz pili.....KPN. :lol: pozdrawiam wszystkich i Trzymajcie się cieplutko bo zimno :serce: