Strona 34 z 42

Re: Kręgosłup szyjny

: 27 cze 2015 20:49
autor: forumowicz
- Starać się utrzymywać prostą postawę (prosty kręgosłup, barki na tej samej wysokości, wzrok lekko powyżej nosa).
- Nie przeciążać się dźwiganiem ciężarów.
- Często zmieniać pozycję (kąt siedzenia, stanie, leżenie, chodzenie).
- Wykonywać lekkie ćwiczenia gimnastyczne (po konsultacji z dobrym rehabilitantem).
- Nie dopuszczać do przeziębienia (przewiania) szyi i karku.
- Dbać o uszy i słuch (tak, tak).
- Zadbać o wygodną poduszkę do spania.
Będzie dobrze :)

Re: Kręgosłup szyjny

: 03 lip 2015 18:34
autor: andrzej1955
Każdy sposób na poprawę sprawności szyjnego jest dobry-oczywiście po konsultacji z DOŚWIADCZONYM Rehabilitantem,a ingerencja chirurgiczna to ostateczność :!: w latach 70-tych przechodziłem operację-bo wtedy była to operacja,na lędźwiowy L-4,L-5,i jak do tej pory wszystko jest w porządku Zdrówka Życzę i jak najmniej ingerencji chirurgicznych,Pozdrawiam :)

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 lip 2015 12:33
autor: mgmorpheus77
Witam
Możliwe, że komuś pomoże ten krótki opis mojej przypadłości z kręgosłupem. Jestem rok po operacji odcinka L4/L5 i...?
...i wszystko jest w jak najlepszym porządku, a zaczęło wszystko bardzo dawno temu w odległej galaktyce (żartuje) :) 8lat temu, kiedy to pierwszy raz mnie postrzykło (rwa kulszowa, jeszcze wtedy nie wiedziałem co to) zaczęła się rehabilitacja, która pomogła na kolejne 3lata bez bólu, potem rwa kulszowa pojawiała się coraz częściej, aż pewnego dnia siekło mnie tak, że miałem już kłopoty z chodzeniem, wizyta u ortopedy mnie załamała, wręcz przeraziła, diagnoza - opadająca stopa, natychmiastowa operacja, inaczej nie będę w ogóle chodził. Pięknie! I tu napiszę kto i jak mi pomógł, możliwe, że te informacje się komuś przydadzą.
Ortopeda dał mi namiary na neurochirurga, który jest jak się później okazało najlepszy w swoim fachu (nie przesadzam) tym doktorem jest Pan Robert Chrzanowski z Krakowa, jest ordynatorem szpitala Dietla w Krakowie. Szpital ten zajmuje się takimi operacjami, nie tylko kregosłupem, ale też kolanami, ogólnie ortopedią. Opiszę tu pokrótce jak się dostać do niego na wizytę, bo graniczy to z cudem, którego ja doświadczyłem :) Zapisałem się prywatnie na wizytę do niego w jego gabinecie i w szpitalu, gdzie też prywatnie przyjmuje, ale terminy są tak odległe, gdzie w moim przypadku nie można było czekać. Jeśli macie badania bolącego Was miejsca (najlepiej MRI nie RTG) to można bez umówionego terminu podejść do jego gabinetu na Moniuszki w Krakowie (pełny adres i tel znajdziecie w internecie) nikogo nie odsyła z kwitkiem. Jeśli chodzi o operację to nigdy się nie podejmie jeśli by było jakiekolwiek ryzyko. Mnie wstawił silikonowy dysk i tytanową wstawkę z dwiema śrubami, nie boli już nic (oczywiście cały czas rehabilitacja, coraz rzadsza, na początki 5raz dziennie, schudłem 14kg :)) po wizycie kontrolnej kazał mi doktor zapomnieć o jakiejkolwiek operacji, że była wykonywana, mam żyć normalnie tak jakby jej nigdy nie było, więc żyje, biegam, jeżdżę na rowerze i oczywiście ćwiczę, ale już dwa razy na tyd. Jeśli znudził Wam się ból i chcecie się go pozbyć polecam wizytę u tego właśnie doktora, która do niczego nie zobowiązuje.
Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia!

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 lip 2015 12:57
autor: Nutka
mgmorpheus77 :kwiat: Znudzić,to on mi się znudził ten ból,tylko odwagi brakuje zoperować się.To jednak kręgosłup szyjny.jakby nie patrzeć, niesie dużo ryzyka ;)
Pozdrawiam i życzę zdrówka

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 lip 2015 16:40
autor: Sloneczko
Kręgosłup przestał mnie boleć :o :o
Moze to wynik zabiegów, które miałam w Krynicy w czerwcu :o
Coś w tym jednak jest....zabiegi działają po kilku tygodniach od ich pobrania :D

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 lip 2015 21:46
autor: Maria K
To mnie już wcale nie powinno boleć,przeważnie trzy razy w ciągu roku biorę serie zabiegów.Na operację boję się iść,bo grozi mi paraliż i lekarze też się bardzo nie rwą żeby mnie operować.Już raz byłam w szpitalu,ale po opisaniu przez neurochirurga mojej sytuacji zdecydowałam że dokąd jeszcze daje rade chodzić to się wstrzymam.Największym utrapieniem jest kręgosłup szyjny. :(

Re: Kręgosłup szyjny

: 31 lip 2015 11:02
autor: Nutka
Mnie też za bardzo ta Krynica nie pomogła.To jest taka dorażna pomoc....na chwilę.
Może jakbym leżała na kanapie i pachniała.....byłoby lepiej.No ale na to ,to nie każdy może pozwolić.
W ciągu dnia,to jako tako leci....ale w nocy.....to drętwienie i ból rąk.....odechciewa się wszystkiego :(

Re: Kręgosłup szyjny

: 01 sie 2015 23:33
autor: Maria K
U mnie leżenie nie wchodzi w rachubę ,nawet jak bym chciała to długo nie poleżę .
Kochany kręgosłup nie pozwoli.Najgorzej jak w nocy spać nie można, to człowieka trafia szlag. :(

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 sie 2015 09:55
autor: Rachel
Na początku było drętwienie rąk. Tak silne, że nie mogłam "wyrobić" - w nocy, w dzień itd.
To było dawno, dawno temu albo jeszcze dawniej :) Zdecydowano abym wykonała badanie cieśni nadgarstków. Zrobiłam. Nic szczególnego nie wynikło. Potem rezonans lędźwiowego, aż po wielu latach wpadli na to abym wykonała Rtg "szyjnego". Wykonałam. Delikatna zmiana w "szyjnym" naprowadziła Panią neurolog aby dać mi skierowanie na rezonans. Czekałam krótko. Wynik nie był tragiczny ale zmiany jakieś były, coś z płynem nie tak itd. Rehabilitacja na fundusz około roku, sanatorium z funduszu około 3 lat... A kolejna wizyta u neurologa za około rok (terminy, terminy, terminy...) Dałam sobie spokój bo ręce przestały drętwieć, a ja nie miałam czasu na użalanie się nad sobą. Musiałam stawić czoła podwójnym obowiązkom ze względu na owdowienie. Od wielu, wielu lat, nie za każdym razem ale jedna często zdarzało się gdy położyłam się na nocny wypoczynek na wznak i zamknęłam oczy nagle dostawałam silnego zawrotu głowy. Krew uderzała mi do głowy i wszystko wirowało. Musiałam usiąść i otworzyć oczy po czym położyć się na któryś z boków. Czasem na wizycie lekarskiej mówiłam o tym ale bagatelizowano moje spostrzeżenia. Ponieważ leczę się na nadciśnienie myślałam, że to jest powodem. W tym roku, jakieś 2 m-ce temu stojąc na tarasie mojego domu nagle po raz pierwszy poczułam jak ziemia zaczyna się kręcić, ja tracę równowagę i nie czuję pod nogami nic, jakaś przepaść. Na szczęście miałam w pobliżu krzesełko i mogłam się podtrzymać. Przestraszyłam się. Taki incydent tylko znacznie lżejszy powtórzył się od tamtego czasu chyba dwukrotnie. Do tego dołączył szum w uszach ale też niezbyt częsty. Wczoraj wpadłam w osłupienie gdy w lewym uchu usłyszałam stukot klawiatury... klawiatury maszyny do pisania, takiej z lat 70-tych (pisałam wiele lat temu na takiej maszynie). Natychmiast uruchomiłam komputer i już po chwili czytałam na temat błędnika a także odcinka szyjnego kręgosłupa. Martwię się bo ja codziennie pokonuję bardzo dużo km samochodem.

Od 15 sierpnia do 22 sierpnia tego roku będę na urlopie. Jeśli się uda to udam się na prywatną wizytę do laryngologa a także neurologa. Mam wynik rezonansu magnetycznego odcinka szyjnego i odcinka lędźwiowego sprzed roku. Jeśli trzeba będzie wykonać badania laryngologiczne to wykonam, ale co dalej? Dalej będzie tak, że praca moja, którą podjęłam po śmierci męża jest bardzo czasochłonna i poza weekendami nie mam kiedy się po d...e podrapać a co dopiero rehabilitacja, na którą trzeba czekać latami. Potrzebuję przedłużenia orzeczenia o niepełnosprawności abym mogła w dogodnym dla mnie czasie skorzystać z prywatnego uzdrowiska po czym odpisać sobie od dochodów kosztów poniesionych na leczenie.

Pozdrawiam "szyjnych" :)

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 sie 2015 10:54
autor: Nutka
Rachel :kwiat: wszystkie te przypadłości,które opisujesz,najprawdopodobniej to wynik "zwichrowanego" kręgosłupa szyjnego,ale laryngologa też trzeba odwiedzić,bo może to być zmyłka.
Ja też tak mam,jeszcze coś mi się z oczami robiło,widziałam wszystko w trójwymiarowym obrazie,twarz mi drętwiała ,mogłam kuć ją igłami i tak nic nie czułam.
Wystraszona poszłam do lekarza,bo myślałam,że mam guza mózgu.Jednak to wszystko zawdzięczam moim 3 przepukliną na odcinku szyjnym.
Teraz mam trochę spokoju,ale nie wiem na jak długo......całą zimę byłam na zastrzykach.......już sama nie wiedziałam co mnie bardziej boli....kręgosłup,czy d..a od kucia :evil:

Pozdrawiam i życzę zdrówka :kwiat: