Nutka(mój dobry duszek)zmieniła moje plany co do kolejności prezentowania moich poglądów.Napiszę trochę o sobie.
Jestem perfekcjonistą i planistą.Perfekcjonistą nie w sensie,że ołówki mają równiutko leżeć ale jeżeli mam jakiś temat do rozwiązania to "trzepię" inernet,ża uzyskam odpowiedzi na wszystkie wątpliwości.Z reguły trwa to ok 4,5dni.Jeżeli jestem przekonany co do właściwego wyboru jeszcze raz sprawdzam,czy nie nasuną się jakieś pytania i póżniej jest decyzja do realizacji.Planistą w tym sensie ,że już w tej chwili mam zaplanowane pierwsze półrocze przyszłego roku.Mam na myśli wycieczki,wypady 2,3 dniowe.Wtedy w rejonie który wybrałem staram się znaleść możliwie najwięcej atrakcji
obliczam czas potrzebny do przejazdów itd.Nie lubię być w jednym miejscu dłużej niż 3 dni.Wyjątkiem był pobyt w sanatorium.
Basia zauważyła,że jestem wrażliwy.Tak jestem bardzo wrażliwy ale bardziej w sensie ,żeby nie robić krzywdy innym.Nutko

Wybacz wiem,że lepiej jest zapomnieć ale we mnie to jest cały czas i w którymś momencie i tak bym o tym wspomniał.Żałuję tego jednego zdania i gdybym tylko mógł cofnąć.W sądzie sędzia z reguły zwraca sie do ławników z prośbą o nie branie tej wypowiedzi pod uwagę ale ono zostało wypowiedziane.Tu zostało napisane.Moim zamiarem było tylko pokazanie ,że jest mi smuntno a nie wziąłem pod uwagę że Tobie wyrządziłem przykrość.Taki rodzaj wrażliwości jest u mnie najważniejszy.Jestem wielkim romantykiem.Muzyka i książki dostarczają mi wielkich emocji i nawet czytając kryminał potrafię płakać nie mówiąc o muzyce.Wciąż poszukuję ideału piękna.Czasem uważam,że urodziłem się nie w tej epoce.Tylko co by było jakbym przeniósł się wstecz i był chłopem pańszczyżnianym.Moja opinia o pięknie jest taka,że Stwórca/nie odnosząc tego do jakiejkowiek religii a raczej jako siłę sprawczą/tworząc kobietę wzniósł się na wyżyny wyobrażni,tworząc mężczyznę był na dobrym haju.Jeżeli postawię sobie cel to jestem cierpliwy w jego osiągnięciu
Przekonanie mojej Pani do siebie zajęło mi 5 lat.Dla mnie było to nieistotne 5,7,10 lat.Związek małżeński traktuję w kategoriach formalnych.
W rozmowach, wyrażanych poglądach,okazywaniu jej szacunku doszukiwała się fałszu.Przez 5 lat "testowała"mnie pod kątem nieprawdopodobnych sytuacji i sprawdzała jaka jest moja reakcja.Niby już ze sobą chodziliśmy ale nie było końcowej decyzji.Ja uważałem,że decyzja należy do mojej Pani Któregoś dnia na spacerze usłyszałem kiedy w końcu mam zamiar poprosić ją o rękę
W kontaktach z ludżmi jestem bardzo otwarty i ufny.Zakładam dobrą wolę,szczerość.Nieraz kosztowało mnie to bardzo dużo.W sensie finansowym .
Wiem,że w dzisiejszych czasach taka postawa jest trudna.Każdy doszukuje się drugiego dna.Jeżeli chodzi o poczucie humoru to mam olbrzymie.Dystans do własnej osoby bardzo duży.Potrafię śmiać się z samego siebie .Taka dygresja.Każdy mój wpis poprawiam kilka razy.Dobieram,zmieniam słowa nie chcąc kogokolwiek dotknąć.
I tak bez związku ale to mnie również "uwiera"W momencie kiedy zwracam się do wszystkich Pań używam formy Panie i wypada dodać Szanowne.Zwrot Szanowne Panie jast dla mnie bardzo formalny i zamiast niego wolałbym używać "dziewczyny"Może jak przedstawię jak ja go rozumiem to uzyskam pozwolenie.Ja go odbieram jako ciepły,miły,nieznacznie tylko skracający dystans w niczym nie naruszający szacunku który Wam się należy
Chyba lepej brzmi Dziewczyny,fajnie gracie niż Szanowne Panie wstawiają dobrą muzę.Wiem,że w innych tematach w rozmowach między sobą ta forma jest jak najbardzie na miejscu ale ja nie jestem jedną z Was.Użyję magicznego zwrotu Jeżeli nie uzyskam wyrażnego zakazu to......