Dzień dobry mimo popołudnia.Korzystam z okazji,że moja Pani wyszła na spotkanie z koleżankami i mogę spokojnie popisać.Tak jak próbowałem przedstawić mój sposób myślenia i postępowania.Pojawił się problem i należy znależć rozwiązanie.Jestem mistrzem w takiej analizie.Stawiam sobie wszystkie możliwe pytania i jeżeli znajduję odpowiedż stawiam następne aż już nic mi nie przychodzi do głowy.Po 2,3 dniach wracam ponownie do analizy i jeżeli nie znajduję niczego co wskazywałoby na błąd w myśleniu lub powodowało lukę w analizie/wtedy całość o kant .... /i zaczynam od nowa.Jeżeli całość jest spójna decyzja "do realizacji"Podjąłem decyzję i będę "nieaktywnym"obserwatorem tematu.Za poradą mojego dobrego duszka nie usunę konta.Byłaby to moja normalna reakcja na sytuację.Ale powstrzymuje mnie kilka powodów.Jestem dumny z tych 5 gwiazdek przy swoim avatarze.Wiem warunki osiągnięcia nie są zbyt wysokie ale ja wewnętrznie czuję ,że na nie uczciwie zapracowałem.Po usunięciu konta moje wypowiedzi byłyby opisane "gość" a ja chcę nadal wszystko to co napisałem firmować swoim imieniem.Poza tym zostawiam sobie możliwość kontaktu 4.12 , 3.01 , 26.07 .Te daty są dla mnie tak ważne jak pin do karty.Dlaczego taka decyzja?Jak popatrzyłem na wpisy/dialog/pomiędzy Basią i Nutką
Basia 3,4 słowa bużka Nutka 3,4 słowa bużka i więcej nie trzeba to zrozumiałem,że nie jestem w stanie osiągnąć takiego poziomu.Tu występuje jeszcze problem płci.I sytuacja która w moim działaniu wykazuje pewną niekonsekwencję.W osiąganiu zamierzonego celu wykazuję się nieprawdopodobną cierpliwością a tutaj chciałem już,natychmiast.Wiedziałem,że nie mogąc być autentycznie sobą będę powodował błedy,póżniej będę musiał się tłumaczyć i kolejna wpadka.Wystarczy porównać jak wyglądały wpisy w temacie,zanim zacząłem "grać"Wprowadziłem bałagan.I odwrotnie forum wprowadziło do mojego życia
Odrobina chaosu./kolejny wspaniały film/.Mówiłem mojej Pani ,że poznałem dziewczyny które wstawiają fantastyczną muzykę.Bardzo kibicowała mi jednocześnie przestrzegając Uważaj,nie śpiesz się,powoli ,nie wszyscy znają ciebie tak jak ja.A ja chciałem już.Jak Nutka zauważyła nie boję się swoich myśli.Mogę się pokusić o szczerość.W Nutce wyczuwam delikatną nić porozumienia/nie napiszę mocniej nie będąc pewien prawidłoego odczytania/.Basiu, odczuwam strach próbując zadać Tobie pytanie wprost.Nie ma w tym nic negatywnego tylko podziw.Twoje wpisy są tak jednoznaczne , konkretne ale jednocześnie stanowcze,że chciałoby się zapytać O .czym ty chcesz rozmawiać.Jak chciałbym móc pisać w ten sposób.Ale jedna rzecz nie daje mi spokoju.Niewinne pytanie i ciekawość.Zauważyłem,że przy swoim nicku nie posiadasz avatara.W grę mogą wchodzić 2 rozwiązania sprawy techniczne/nie podejrzewam / i świadoma decyzja a to już mnie ciekawi.Poza tym avatar jest szalenie praktyczny.Jak przeglądam inne tematy to najpierw szukałem wypowiedzi takiego bobasa który proponuje buziaka który jednego dnia przekształcił się w piękny klucz wiolinowy.Grażynka swoją mrugającą sukienką jakby mówiła "czytaj najpierw mnie" i tylko Basię trzeba "wyłapywać".Tak więc analiza przeprowadzona,nie ma luk w ciągłości ale .....nie mogę.Wiem,że za 2,3 dni moja Pani zauważyłaby,że przestałem pisać i musiałbym wytłumaczyć się z tej decyzji.Wiem,że nie oceniając mojej decyzji jej wzrok mówiłby "a jednak się poddałeś"To byłoby dla mnie nie do zniesienia a dla nie nie do uwierzenia.Poza tym miałbym wyrzuty wobec Princi .Dziewczyny ,muzycznie kocham was wszystkie .W realu posiadam moją Panią i dla nie zarezerwowane są wszyskie uczucia.
Każdej z wasz mogę zaśpiewać
Shawn Mendes - IMAGINATION
https://www.youtube.com/watch?v=drFujam ... Uw&index=6
I już przewidując reakcje Basi

To ty pajacu potrzebujesz tyle pisać zamiast wstawić muzykę.Basiu taki jestem
I już niepewność do jutra jak Basia zareaguje/wiem,że wymuszanie na Tobie odpowiedzi jest to robienie sobie wroga/
Mój sposób aktywności trochę przystopuję,naprawdę stało się to mocno absorbujące.Nieraz nie skomentuję,nieraz nie zagram ale to będą z mojej strony naprawdę okoliczności wyższej konieczności.W ten "pokręcony"sposób udało mi się troszkę przemycić .Mam tyle wam do powiedzenia,że chociaż raz w tygodniu postaram się wieczorkiem napisać.O moich innych zainteresowaniach ,o moich poglądach na niektóre tematy.Wiem Nutka już napisze,że jej to nie przeszkadza/chyba się nie mylę/ale postaram się opanować.Z moich dotychczasowych wpisów może wyłaniać się obraz rozhuśtanego narcyza ale uwierzcie tak nie jest.