Strona 333 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 21:31
autor: Princi
Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny – rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi się leniwie i, grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
– Wyjdziesz za mnie…
Ona… Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała:
-Tak.
On , nie przestając miętolić bokserek:
– …ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 21:52
autor: biedroneczka
Pewna mama miała dwóch synów: optymistę i pesymistę. Chciała im wyrównać trochę szanse w życiu i postanowiła,
że na gwiazdkę da im nieco odmienne prezenty - optymiście coś dołującego, a pesymiście coś wystrzałowego.
Jak pomyślała, tak zrobiła. Pesymiście kupiła kolejkę elektryczną z rozjazdami, tunelami, semaforami... słowem odlot.
Dla optymisty miała coś gorszego - zapakowała do pudełka końską kupę...
Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty. Mama pyta pesymisty jak mu się podoba prezent, a ten jak nie zacznie narzekać,
że kolejka na pewno nie działa, ma wagoniki za małe, albo za duże... itd. itp.
Potem mama podeszła do synka optymisty i pyta:
- A ty, co tam synku dostałeś od Mikołaja?
- Konika, ale chyba gdzieś uciekł?!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 21:57
autor: Princi
Mąż przychodzi niespodziewanie do domu. Patrzy - a na balkonie na wpół rozebrany mężczyzna.
- Jak pan się tutaj znalazł?
- Skakałem ze spadochronem, zaczepiłem o pański balkon.
- No dobra, niech pan wejdzie do środka, napijemy się herbaty.
- A nie jest pan zdziwiony?
- Mnie, panie, już nic nie zdziwi. Wczoraj u nas w łazience jeden geolog ropy poszukiwał....
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 22:06
autor: Zbigniew- I
Jak ja cholernie zazdroszczę św. Mikołajowi!!!!
On jest zawsze wesoły!!!!
Wiecie dlaczego?
Tylko on zna adresy wszystkich niegrzecznych dziewcząt.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 22:37
autor: Ramona2
Koleżanka do koleżanki:
- Wiesz, tak sobie pomyślałam, że małżeństwo
to bardzo ciekawa sprawa.
Śluby zwykle biorą kiciusie z misiami,
ale rozwodzą się już krowy z baranami.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 22:41
autor: Princi
Chłopak odchodzi już od konfesjonału, po zrobieniu kilku kroków uświadamia sobie, że nie dostał pokuty. Wraca więc do księdza mówiąc:
- Ojcze, nie zadałeś mi pokuty!
- Synu, co cię będę dręczył... wystarczy, że się żenisz!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 22:48
autor: Ramona2
Spotykają się dwie szkolne przyjaciółki.
- Wiesz mój Krzysiek jest impotentem.
- Nie wiedziałaś tego przed ślubem?
- Mówił, że ma jakąś nieruchomość,
ale myślałam , że chodzi o domek nad jeziorem.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 23:08
autor: Princi
Drogą szybkiego ruchu Katowice - Kraków jedzie biskup. Nagle zobaczył
prostytutkę stojącą na poboczu i krzyczy:
- Dziecko, jesteś na złej drodze!
- A co, tiry już tędy nie jeżdżą?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 23:21
autor: jawa 53
W popularnym temacie czytelnictwa.
wywiad z bacą:
-Baco jak wygląda wasz dzień pracy.
-Rano wyprowadzom owce wyciągam flaske i piję.
-Baco ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
=Rano wyprowadzom owce wyciogom ksiozke i cytom. W południe
psychodzi Jędrek ze swojom ksiozkom i razem cytomy jego ksiozke.
Po południu idymy do ksiygarni i kupujymy dwie ksiozki ktore cytomy do wiecora.
A wiecorem idymy do Franka i tam cytomy jego rynkopisy.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2014 23:23
autor: Princi
to identycznie jak w nocnym gadaniu
