Strona 339 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 gru 2014 18:48
autor: Suzen
[ obrazek zewnętrzny ]
Czy można się pomylić? :lol: ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 gru 2014 12:01
autor: biedroneczka

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 gru 2014 18:43
autor: jawa 53
- A dokąd to obywatelu?- Pyta policjant pijanego.
- Idę wysłuchać kazania!
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?
- Moja żona.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 gru 2014 20:13
autor: Zbigniew- I
Dzwoni księgowa do profesora Miodka.
- Panie profesorze, czy poprawna jest forma „ zarachuje” ?
- Proszę pani, w tym wypadku proponował bym raczej „ poczekajcie panowie”.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 gru 2014 20:50
autor: jawa 53

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 gru 2014 10:14
autor: Mask
Do Polski wkroczyła "Aleksandra".... :evil:

Wiecie dlaczego orkany dostają żeńskie imiona :?:

Bo na początku są ciepłe i wilgotne,
a później zabierają domy i ładne samochody.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 gru 2014 10:41
autor: malgorzatas

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 gru 2014 10:50
autor: basiat

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 gru 2014 11:32
autor: biedroneczka
Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany, zaczyna powoli przechodzić nad leżącą obok żoną.
Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks, mówi:
- Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi.
Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo nadal męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, ale w końcu wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.
Idzie do kuchni, odkręca kran i stwierdza, że woda nie leci. Sprawdza w czajniku - wody też nie ma.
W końcu wyciąga z lodówki szampana i z hukiem go otwiera. Żona, przerażona, słysząc huk, woła:
- Co się stało??
Na to dziecko:
- Nie chciałaś mu dać dupy, to się zastrzelił!

;) :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 gru 2014 16:31
autor: Zbigniew- I
Dwóch pijaków wraca z imprezy. Jeden mówi:
- Jasiu, choć, napijemy się piwka.
- Eee, dziś już piliśmy piwko.
- No to może winka?
- Eee, winko też już było...
- No to wódeczki sobie gulniemy...
- Eee, wódki też mam już dość.
Idą dalej, mijają CPN a tam napis: "Promocja - paliwo rakietowe 1 zł/litr"
- Jasiu, tego jeszcze nie piliśmy.
- Jasne, trzeba spróbować.
Chłopaki wypili po 5 litrów i rozeszli się do domów.
Nazajutrz jeden dzwoni do drugiego:
- Jasiu, byłeś w kiblu?
- Nie, a co?
- To lepiej tam nie idź, bo ja dzwonię z Nowego Jorku...