Strona 340 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 13 gru 2014 17:40
autor: Ramona2
Dyrektorka sanatorium wita w progu kuracjusza:
-Postaramy się, żeby czuł się Pan
jak u siebie w domu.
- Zwariowała Pani?
Ja tu przyjechałem wypocząć!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 13 gru 2014 20:00
autor: jawa 53
Wpada grzybek w occie do żołądka, rozejrzał się, zobaczył wolne miejsce koło dwunastnicy , więc się położył i śpi.
Za chwilę wpada ogóreczek,zobaczył wolne miejsce koło grzybka, więc też się położył i usnął.
W chwilę póżniej śledzik w towarzystwie zimnych nóżek również wpadli, przytulili się do siebie i śpią
Po chwili z wielkim chlupotem wlewa się seta wódki, rozejrzała się mętnym wzrokiem i pyta:
- Co jest chłopaki? Tam na górze taka impreza, a wy tu się wylegujecie?
Wracamy!
Dobry żart jest $ wart...
: 13 gru 2014 20:06
autor: jacky6
Stary farmer miał duży staw na tyłach swojego ogrodu. A i ogród niczego sobie. Stoliki wokół dużego grilla, trawniczek ładnie przystrzyżony, drzewka owocowe itp...
Pewnego wieczoru farmer postanowił pójść nad staw i "rzucić gospodarskim okiem". Przy okazji wziął wiadro, coby w drodze powrotnej przynieść trochę owoców. W miarę jak zbliżał się do stawu, słyszał coraz głośniejsze hałasy i krzyki. W końcu dotarł nad staw i oczom jego ukazał się taki oto widok: kilka ładnych młodych dziewczyn kąpało się nago w jego stawie. Natychmiast gdy go zobaczyły i podpłynęły na głębszą wodę.
- Nie wyjdziemy, dopóki pan nie odejdzie! - krzyczały.
Stary farmer zmarszczył tylko brew i mówi:
- Nie przyszedłem tu po to, żeby oglądać was pływające nago, ani po to, żeby zmuszać was do wyjścia z wody nago.
Tu stary farmer popatrzył na trzymane w ręku wiadro.
- Przyszedłem tylko żeby nakarmić aligatora...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 13 gru 2014 20:42
autor: jawa 53
Nie przeszła" próby biedy".
Dzwonie do żony,mówię,że wszystko stracone,biznes padł i jestem spłukany.
Przyjeżdżam do domu,a jej już nie ma,spakowała swoje rzeczy i się wyniosła.
- I dobrze! Po co mi kobieta bez poczucia humoru.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 14 gru 2014 01:13
autor: Princi
Nauczycielka w 3 klasie pyta dzieci kim chciałyby być.
Jasiu powiedział, że seksuologiem.
- Ależ Jasiu, Ty nawet nie rozumiesz co to znaczy!
- Rozumiem. Seksuolog np. leczy obsesje seksualne.
- Tego tym bardziej nie rozumiesz!
- To wytłumaczę pani na przykładzie: Idą ulicą 3 panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda. Jak zgadnąć, która jest mężatką?
- Jasiu! Do dyrektora!
Jasiu w drzwiach z ręką na klamce:
- Proszę pani - najłatwiej po obrączce. A to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 14 gru 2014 10:04
autor: malgorzatas
Siostra Maria Katarzyna mieszkała w klasztorze niedaleko sklepu monopolowego Jacka. Pewnego dnia weszła do sklepu i powiedziała:
- Jacek, daj mi ćwiartkę brandy.
- Siostro Mario Katarzyno! - wykrzyknął Jacek - Nigdy bym tego nie zrobił! Nigdy nie sprzedałem alkoholu zakonnicy!
- Jacku - powiedziała siostra - To dla matki przełożonej - zniżyła głos - Ma zatwardzenie, no wiesz...
Jacek sprzedał więc jej brandy. Później zamknął sklep i poszedł do domu. Kiedy mijał klasztor i zobaczył siostrę Marię Katarzynę. Śpiewała i tańczyła na chodniku, wirowała, machała rękami jak ptak. Zbliżał się tłum, więc Jacek przepchnął ja dalej i krzyknął:
- Siostro Mario Katarzyno! Na litość boską! Powiedziała mi siostra, że to na zatwardzenie siostry przełożonej!
Niezbita z tropu siostra Maria Katarzyna odpowiedziała:
- Bo tak jest, mój młodzieńcze, tak jest! Kiedy mnie zobaczy, to się ze...ra!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 14 gru 2014 10:08
autor: malgorzatas
Przychodzi chłopak do spowiedzi:
- Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć.
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie.
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie.
- Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Nowaków?
- Nie.
- Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie. Ale namiarów parę mam.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 14 gru 2014 14:37
autor: jawa 53
Na lekcji biologi pani pyta Jasia:
- Jasiu z czego składa się serce?
- Z dwóch komór dwóch przedsionków i nóżek.
Na to zdziwiona pani:
- Jak to z nóżek?
- No w nocy słyszałem jak tata mówi: "serduszko rozłóż nóżki"
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 14 gru 2014 16:58
autor: biedroneczka
W gazecie, w dziale "Praca" ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy.
Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
- Jezu ! On ma tylko jedno ucho !
Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
- Jezu ! On ma tylko jedno ucho !
Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
- No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
- To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
- Ale dlaczego?
- No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 14 gru 2014 17:55
autor: Ramona2
Żona odkrywa w sobie pasję śpiewania.
Tak jej się spodobało, że ćwiczyła
zawsze i wszędzie - w łazience,
w sypialni, w kuchni, podczas oglądania telewizji.
Za każdym razem. kiedy tylko zaczynała śpiewać,
mąż wstawał i wychodził przed dom.
- O co chodzi? dopytywała się urażona kobieta
- Nie lubisz jak śpiewam, kochanie?
- Uwielbiam - odparł mąż - po prostu chcę,
by sąsiedzi mieli pewność, że Cie nie biję,