Jak Was tak czytam, to widzę, że macie lekkiego bzika na punkcie Iwonicza

ptaszki, powietrze, takie, a nie inne knajpy...
na tę chwilę uwielbiam każde miejsce o poranku, nawet W-wę...

śpiew ptaków? mam co 4-ą noc za oknem, kiedy zaczyna świtać, a ja siedzę w pracy z kubkiem kawy w ręku i myślę, że to jest najpiękniejsza pora dnia...
Czy ten Iwonicz, to faktycznie takie magiczne miejsce i czy też się w nim zauroczę jak Wy ?
A może to wszystko zależy od tego, co się w nim przeżyje i jakich ludzi spotka...?
Może to właśnie ludzie, z którymi przebywamy tworzą ten wyjątkowy klimat ?
Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko, a Krysi i Madzi życzę wspaniałego odpoczynku, poznania fantastycznych ludzi i niezapomnianych wrażeń
no i uważajcie dzisiaj na siebie... 13go, piątek
