Re: Sanatorium miłości
: 21 sty 2019 14:45
skoro dwie osoby zyjace razem mają przyznane sanatorium , co ci przeszkadza , że pojadą na ten sam turnus . co by to zmienło dla ciebie gdyby jedno pojechało do Pcimia , a drugie do Kamienia PomorskiegoHipokryt pisze: 21 sty 2019 12:08
Do sanatorium ludzie planują wspólne wyjazdy np. z żoną/mężem lub konkubiną/konkubentem a nawet z dzieckiem czy wnuczkiem.
nawet już bedać na miejscu jedno może jest bardziej sprawne , komunikatywne , wiec wyjdą gdzies po zabiegach
czemu tym ludziom rzucac kłody pod nogi i wysyłac osobno
a czy ty nie jezdzisz z dzieckiem
ten problem pojawia sie tylko na stołówkach . nie każdemu jest przyjemnie , gdy ktos pluje , beka , puszcza bąki przy stole , rodzic to odbiera inaczej , bo to jego dziecko , ale obca osoba nie chce spozywac posiłków takim towarzystwie . są osoby z depresjami , potrzebujące spokoju i wyciszenia , a taka atmosfera przy stoliku nie sprzyja temu .Hipokryt pisze: 21 sty 2019 12:08 Wielkim szokiem jest gdy w sanatorium pojawi się osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym a zwłaszcza niesamodzielna i z opiekunem. Wtedy jest ogromny problem dla wszystkich gdyż takie instytucje nie są na to przygotowane a kontakt gości z osobami naprawdę chorymi psuje sielankę sanatoryjną.
sporo o tym było w temacie o aspołecznym zachowaniu
dobrze piszesz , że program sanatorium miłosci pokaze tą milszą , rozrywkowa strone pobytu w sanatorium