Strona 35 z 258
Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 10:25
autor: Muzyczka
Zbigniew

Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 10:35
autor: forumowicz
kocham polskie morze!
Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 10:43
autor: zbigniew165
Max-R ja też kocham polskie morze i tą atmosferę sanatoryjną, klimat i można nad tym naszym morzem stracić głowę i nie tylko

Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 13:58
autor: malgonia
Nie zawsze wirtualne umawianie nie wychodzi .Kilka lat temu przez to forum poznałam koleżankę z która podróżowałam samochodem, dołączył do nas kolega.Potem jeszcze dwóch kolegów,kilka koleżanek i stworzyliśmi niepowtarzalna grupę.Przedział wiekowy był zrózżnicowany,chodzilismy na tańce, do kawiarni i trochę po górkach.Był to najlepszy pobyt sanatoryjny.W naszym maleńkim pokoju było zawsze z 10 osób,gościliśmy barda bieszkadzkiego juz świetej pamięci Przemka Chmielewskiego Chmielu.Wspaniały czas, wspaniali ludzie.Każdy wyjazd jest inny,chyba najlepsze były z ZUS-u.Bo było zróznicowane towaarzystwo,jednak nie wszyscy sie jednakowo starzejemy.Jedna 50 tka to wystrzałowa babka, a druga to zrezygnowana matrona.

Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 14:34
autor: zbigniew165
Malgonia masz trochę racji, bo mnie wyszło z Gienią wirtualne umówienie się i w realu było bardzo fajnie. Do tego potrzebna jest jakaś chemia, w tym przypadku koleżeńska i ona była do ostatniej chwili na wyjeździe i pozostanie na forum.

Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 15:01
autor: Muzyczka
malgonia...
.... dopowiadając do Twej wypowiedzi...
Albo się ma inne towarzystwo, poznane wcześniej w Świnoujściu, lub na tańcach czy na spacerach...czy z pociągu....
Lub z promu....i zdecydowanie woli się inne, a przede wszystkim nic na siłę..i co każdemu pasuje..tak robi.... jest to całkowicie indywidualna sprawa i każdy to powinien zrozumieć że przebywa się z takimi osobami z którymi chce się....A...czy 50 tka czy to 40 tka czy 60 tka, nie ma znaczenia, każdy jest innym człowiekiem... i ma do tego prawo... różnie ludzie dobierają się.. czasem są od siebie na maksa zależni, bo auto- transport, lub coś innego potrzebują, to na tych samych falach nadają i rozumieją się.......Czasem ktos z musu jest czy z obowiązku..bo nie ma innej możliwości...lub mu to pasuje i ok ...zadowolony...
I może też ktoś musi mieć takie czy inne towarzystwo, bo nie ma innego, lub jest mu wygodniej...lub nie ma innych znajomych.... Sprawa indywidualna i osobista, cóż tu dywagować....
Natomiast - Czy ktoś szczerze pisze i czy naprawdę jest zadowolony to już tego nikt nie sprawdzi , nie wie, daj mu - by tak było, choć jak wiem , choroba nie jest powodem do radości...a czy ktoś czasem się nie popisuje i przechwala lub też nie jest całkiem do końca prawdomówny to już jest sprawa też indywidualna i nic mi do tego....Na wszystko patrzę tak jak mnie życie nauczyło, z przymrużeniem oka, nie wolno wszystkim i wszystkiemu do końca wierzyć. Bo prawda czasem staje się tragiczna, smutna i inna...i rozczarowuje... Umiem bardzo na maksa tolerancyjna, ale nie w czasie mojego wypoczynku...w sanatorium, jedyny czas na rehabilitację i mój wolny czas od pracy, nikt mnie do niczego nie zmusi....
Natomiast tyle ludzi mnie zna i jednak uważa że za bardzo ufam ludziom, ale nie potrafię się zmienić...choć mnie nie raz przestrzegano...
W Świnoujściu byłam drugi raz i ten obecny pobyt był jeszcze lepszy niż poprzedni.... Poprzednio czerwiec lipiec 2018 roku koleżanka z pociągu spała nade mną z Trzygłowu, i okazało się że lubią moje towarzystwo pięć osób było z tego sanatorium i ja jedyna z Bałtyku spotykaliśmy się na plaży, na spacerach, na zachodach, na dancingach, na imprezach imieninowych, na koncertach, na statku, w amfiteatrze na Martyniuku byliśmy, na Sławomirze, na koncercie czterech tenorów z orkiestrą filharmonii szczecińskiej, wyjeżdżaliśmy po 3 razy do Międzyzdroi , do teatru, do kina, na różne imprezy podczas Festiwalu, grałam w hotelu na fortepianie i w kinie w holu w Międzyzdrojach... - było świetnie- paczka 6 ludzi...nie wspomnę o Albecku i plaży nudystów...hi...obecnie po półtora roku byłam zimą w Świnoujściu i jeszcze lepiej było, choć strasznie bałam się tego wyjazdu.....
.. trzy dziewczyny z admirała, dwa morsy i trzech kolegów też z innego sanatorium, o tej samej porze zaczynali i kończyli sanatoryjne pobyty, poznaliśmy się w pierwszy dzień, i tak do końca...świetni ludzie, wesoło, żartobliwe, romantycznie... ponadto od nas super ludzie z Bałtyku, małżeństwo, Grażynka, Irena z Krakowa, Jadzia, rehabilitant Krzysztof, chodził 3 razy na moje koncerty w kościele...strażak i koledzy z pokojów obok, i ze stołówki i z zabiegów... Świetni ludzie.. Każdy ma innych znajomych, tylko ja dopiero teraz o tym piszę, gdyż nie lubię przechwalać się i popisywać na Forum....
Czasem jest tak a nie inaczej...
Serdecznie pozdrawiam
Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 15:22
autor: Muzyczka
I też nawet nie chodzi o towarzystwo te czy inne, bo czasu brakuje autentycznie - chwil dla ludzi innych, , i goniłam wszędzie...i tu i tam...
Jak z jednymi ludźmi przebywa się, dla innych brakuje czasu...i nie da się rozdwoić...bo czasem potrzebuje się czegoś, co sercu odpowiada i co rozum też decyduje , a czasem czegoś innego..
Potrzebowałam ciszy, spokoju, nie tego, by ktoś mną dyrygował czy rządził, dużo niemówienia non stop... był to mój urlop od pracy i chciałam wyciszeniama....nie przemądrzania się, nie wysłuchiwania różnych historii z życia danego człowieka, który szukał tylko słuchacza we mnie, to mi nie odpowiadało... chciałam ciszy, odpoczynku i relaksu pomiędzy gonitwami na zabiegi, a w szczególności ludzi lubiących świat muzyki, tańca, teatru, autentycznie- nie na pozór.... miałam spokojnego partnera świetnie tańczącego, dżentelmena....i o wielkiej kulturze człowieka... kocham, jak ktoś podaje mi płaszcz, lub go zdejmuje... jak interesuje się ....dba o pewne rzeczy...i troszczy się, by być szczęśliwym w trakcie krótkiego pobytu sanatoryjnego... Do tego dochodzą współkoledzy, koleżanki...i miła brać towarzyska...
Cieszę się, że inna paczka ze Świnoujścia świetnie też miała...i gratuluję..
Serdecznie pozdrawiam
Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 19:02
autor: malgonia
Wiadomo że nic na siłe.Jeden raz człowiek potrzebuje towarzystwa a innym razem wcale nie.Mój ostatni pobyt w Kołobrzegu, wogóle nie był towarzyski, a nawet wręcz stroniłam od ludzi.Miałam pokój jednosobowy , rano zabiegi,potem z 6 kilometrów biegania,po południu miałam wykupiony karnet w Arce, pływałam, a wieczorem dopiero jakies tańce.Nie było mi potrzebne towarzystwo bo może nie trafiłam na interesujacych ludzi.Nie lubie narzekania,nie interesują mnie historie czyjejś rodziny itd...
Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 19:40
autor: ewasz
Zbyszek, Wasz wyjazd był świetnie relacjonowany i myślę, że jeszcze długo będzie tu żył

Pozdrawiam ekipę
Małgoniu może przyda Ci się moja zasada, którą stosuję z powodzeniem.
Otórz na początku znajomości ustalam zasady. Mówię wprost co lubię a czego nie i na co sobie nie pozwalam. Jeszcze nigdy nie miałam z tym problemu, zawsze było jak potrzeba. Jeśli konuś nie odpowiadało to znajomość kończyła się na wstępie i nie było niedomówień.
Pozdrawiam

Re: Świnoujście luty 2020
: 23 lut 2020 20:17
autor: zbigniew165
Ewasz dziękuję za uznanie dla mnie i Gieni.
Musze powiedzieć, że stosujesz dobre zasady, a dodam tylko, że nie prowadziliśmy rozmów na tematy rodzinne, tylko dotyczące naszego pobytu pobytu i tego co się działo w Świnoujściu.
Z Gienią także o forum, bez udziału osób nie będących na forum. Mieliśmy tyle wrażeń, że wystarczyło ich na długie rozmowy na spacerach. Ja i Gienia nie mogliśmy spacerować i milczeć przez cały czas, bo zawsze coś mieliśmy sobie coś do powiedzenia.
Jak widać nie zagadaliśmy się przez cały pobyt do ostatniego dnia i godziny przed moim wyjazdem, a jeszcze był krótki spacer po promenadzie
