Strona 342 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 gru 2014 11:04
autor: Dzia_dek
Jeden facet w urzędzie pośrednictwa pracy w Mielcu zobaczył anons dotyczący pracy jako "Asystent Ginekologa".
Żywo zainteresowany zapytuje urzędnika o szczegóły.
Urzędnik odpowiada, że praca polega na przygotowaniu kobiet do badania, a więc:
- pomoc kobietom rozebrać się, położyć je na łóżku,
- następnie ostrożnie umyć ich "intymne miejsca",
- następnie zaaplikować krem do golenia i ostrożnie ogolić włosy "tam na dole",
- i na koniec wmasować olejek w te miejsca, które będą badane tak by kobieta była gotowa do badania,
- pensja jest 5300 plus dodatki, ale jak chcesz tę pracę to musisz pojechać do Bielska Białej.

Facet pyta urzędnika:
- to praca jest w Bielsku?
- Nie - odpowiada urzędnik - praca jest w Mielcu, natomiast w Bielsku Białej jest koniec kolejki ...
:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 gru 2014 19:03
autor: Sloneczko

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 gru 2014 19:11
autor: guma1958
To nie jest śmieszne,to jest prawdziwe......

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 gru 2014 19:26
autor: jawa 53
Wilk z lisicą złapali zająca. Zając krzyczy:
- Nie zjadajcie mnie! Nie zjadajcie! Ja mam siedmioro dzieci.
- Zamknij ryj i nie krzycz. Wiesz gdzie jest sklep monopolowy?
- Wiem! Wiem!
- Masz tu kasę i leć kupić wódkę...tylko migiem. Przynieś ją tutaj.
- Och! Dziękuję już lecę! Zaraz będę!
Poleciał. Wilk z podziwem popatrzył na lisicę i mówi:
- Kurde, Ruda! Ty to masz łeb. Tego jeszcze nie widziałem,
żeby zakąska wódkę przynosiła...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 gru 2014 20:02
autor: Suzen
Wnuk mówi do dziadka:
-Kiedyś to mieliście niefajnie.
Nie było internetu,komórek,czatu ani Gadu-Gadu.
Jak Ty w ogóle poznałeś babcię?
-No jak nie było.Wszystko było-odpowiedział dziadek.
-Ale,jak to?-mówi wnuczek.
-No przecież babcia mieszkała w internacie,jak wracałem ze szkoły stałem na czatach,
wychodziłem z babcią na gadu-gadu.
Jakby nie komórka to i Ciebie, i Twego ojca nie byłoby na świecie.
;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 19 gru 2014 09:20
autor: malgorzatas
Pewien proboszcz mieszkał sobie na parafii. Żyło mu się radośnie, jednak pewnego dnia zaczął go boleć brzuch. Poszedł do lekarza, a ten stwierdził zapalenie wyrostka robaczkowego. Konieczna operacja. Skierowano go do pewnego chirurga. Chirurg ten miał młodą i bardzo atrakcyjną córkę, która powodzenie wśród wielbicieli płci pięknej miała ogromne. Tak się stało, że nieszczęśliwie zaszła w ciążę jeszcze przed osiągnięciem dojrzałości, a dziecko odebrał jej ojciec - tuż przed operacją proboszcza. Pomyślał sobie chirurg tak:
- I co ja teraz zrobię, córka ma nieślubne dziecko, wstyd jak nie wiem, a zaraz muszę operować proboszcza.
Chirurg postanowił więc, że dziecko to podrzuci proboszczowi jako jego własne. Tak też zrobił. Podczas operacji zrobił duże cięcie - które miało przypominać cesarkę - a kiedy proboszcz obudził się po operacji, chirurg rzecze do niego tak:
- Proszę księdza! To jest sensacja naukowa! To nie był wyrostek, tylko ksiądz był w ciąży! Oto one! To niesamowite, ale ksiądz jest pierwszym na świecie mężczyzną, który zaszedł w ciążę!
- O mój Boże! - wystraszył się proboszcz - ja to dziecko przyjmę, ale mam wielką prośbę do pana doktora - niech to zostanie tylko między nami, dobrze?
- Oczywiście - odrzekł chirurg zadowolony, że udało mu się wcisnąć taki kit - tajemnica lekarska! Nikt się o tym nie dowie.
Po 20 latach z dziecka wyrosła piękna kobieta, a ksiądz wezwał ją na poważną rozmowę.
- Posłuchaj mnie dziecko, musimy poważnie porozmawiać. Otóż ja, tak naprawdę, nie jestem Twoim wujem...
- Ja wiem! - przerwała mu córka - domyślałam się już dawno, jesteś na pewno moim ojcem, tak?
- Nie dziecko, ja jestem twoją matką, twoim ojcem jest ksiądz Stanisław.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 19 gru 2014 09:23
autor: malgorzatas
Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki.
Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
- Ojcze... - zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę...
- Tak droga pani? - zachęcił ją ojczulek.
- Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje. Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. Nooo więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
- Oczywiście pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
- Jakoś to będzie - stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
- Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego...
- A od pasa w dół? - spytał zdziwiony urzędnik celny.
- A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane. Przepuścili go rechocząc

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 19 gru 2014 09:28
autor: margot
Ale długi :roll: :shock:
nie chce mi się czytać ;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 19 gru 2014 09:33
autor: malgorzatas
Ja wiem że ty tylko w malych gustujesz :lol: :lol: :lol:
czytaj i nie marudź...na kawę jeszcze masz czas :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 19 gru 2014 10:05
autor: Sloneczko
- "Czemu tak krzyczałeś w nocy?"
- "Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić!"
- "Z kim?"
- "Znów z tobą!!!"
:twisted: