Strona 348 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart.

: 28 gru 2014 10:07
autor: Suzen
Tata próbuje zmobilizować Jasia do nauki.
- Jasiu, jak dostaniesz piątkę to dam ci 10 złotych.
Następnego dnia, w szkole, Jasiu podchodzi do nauczycielki i szepcze:
- Proszę pani, chce pani łatwo zarobić pięć złotych?
------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Pyta:
- Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, to jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?
- Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. - odpowiedział Michał.
- To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A ty, Krzysiu jak byś zapytał? - zwróciła się do innego ucznia.
- Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.
- Lepiej, Krzysiu ale użycie słowa "toaleta" przy stole nie do końca jest właściwe. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?
Na co Jasiu odpowiedział:
- Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.
--------------------------------------------------------------------------
Nauczyciel na lekcji polskiego pyta się Jasia:
- Jaki to czas? Ja się kąpię, ty się kąpiesz, on się kąpie...
- Sobota wieczór, panie profesorze.
:roll: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2014 17:58
autor: malgorzatas

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2014 18:30
autor: marika
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o
emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc
powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są
dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie
potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był
spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką....

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2014 19:43
autor: malgorzatas

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2014 20:32
autor: Alek
Przychodzi pewna waćpanna do sklepu i zobaczywszy przystojnego ekspedienta,mówi:
-Poprosze główke kapusty łapiąc się za głowe,dwa mleka łapiąc się za piersi i kij do szczotki ;)

Kawał bez sensu :oops:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2014 20:44
autor: basiat

Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2014 22:44
autor: jacky6
W grudniu Jasio napisał pocztówkę do Mikołaja:
- "Mikołaju! Mam biednych rodziców. Proszę Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego."
Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Jasia. Zrobiło jej się smutno i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Jasiowi niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce. Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Jasia:
- "Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie."

:mrgreen: :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 gru 2014 06:44
autor: malgorzatas
Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żony:
- Nie rozumiem: o co ma pani pretensje do męża? Przecież mają państwo wszystko: dom, dzieci, samochody...
- Wysoki sądzie, on mnie nie zadowala!
Kobiecy głos z sali:
- Wszystkie zadowala, a jej nie!
Męski głos z sali:
- Jej to nikt nie zadowoli.



U wspólnych znajomych Kowalski poznał miłą panią.
- Ilekroć pan się uśmiecha, mam ochotę zaprosić pana do siebie.
- Pani mi pochlebia.
- Och, pan mnie źle zrozumiał. Po prostu jestem dentystką.




W biurze:
- Pani Kasiu, jaką ma pani dziś śliczną bluzeczkę...
- A widział pan na mnie kiedyś coś brzydkiego, panie Stefanie?
- Owszem. Ostatnio pana kierownika, kiedy drzwi do jego gabinetu nie domknęliście...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 gru 2014 07:33
autor: Sloneczko
- Babciu, babciu, a czym babcia do nas przyjechała? - pyta Jasiu.
- Pociągiem, wnusiu, pociągiem.
- Taaaak...? A tatuś powiedział, że babcię diabli przynieśli.

Nauczycielka zwraca się do Jasia, patrząc mu wnikliwie w oczy:
- Zawsze gdy jest klasówka Ciebie nie ma, bo babcia chora, tak?
- Tak, proszę pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje.

Jasio pyta babcię:
- Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: Znów tę cholerę do nas przyniosło!

:D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 gru 2014 09:04
autor: jawa 53
Prezent na święta.

Wigilię spędziłem na chirurgii urazowej. Nawet fajnie było. Tylko pierogów nie pojadłem, ale barszcz przez słomkę był super.
A wszystko przez te prezenty pod choinkę. Siedzę sobie ,czytam gazetę, a żona ,jak każda kobieta, gdy czyta się gazetę,
znowu zadaje pytanie:
- Co mi kupisz pod choinkę?
-Świeczkę zapachową- odpowiedziałem zgodnie z prawdą,
przeglądając właśnie kolumnę ze sportem.
- Aha...A co ty byś chciał?- żona drążyła temat.
- Ciebie zapakowaną tylko w kokardę- rzuciłem na odczepnego,
bo w sumie czego ja mógłbym od niej chcieć....
Chyba tylko tego żeby znowu nie zaczęła mi jęczeć nad głową.
- No wiesz!? Prezenty powinny być podobnej wartości- burknęła obruszona.
- To dorzuć jeszcze dwie dychy.
No i film mi się urwał,ale święta naprawdę były fajne.
W końcu raz miałem święty spokój.