Strona 350 z 717

Re: Dowcipy o Jasiu.

: 30 gru 2014 15:20
autor: Suzen
W operze

Jasio z tatą siedzą na widowni w operze. Jasio pyta:

- Tato, czemu ten pan grozi tej pani kijkiem?

- On jej nie grozi, on dyryguje.

- To czemu ta pani tak krzyczy?
---------------------------------------------------
Jasio w sklepie

Przychodzi Jaś do sklepu, daje sprzedawcy słoik i mówi:

- Poproszę trzy litry miodu. Sprzedawca bierze słój, nalewa miód i podaje chłopcu, a Jaś mówi:

- Tata jutro przyjdzie i zapłaci.

Na to zdenerwowany sprzedawca:

- Nie! Tak nie można! - zabiera chłopcu słoik i odlewa miód z powrotem.

Jaś wychodzi ze sklepu, zagląda do słoika i myśli:

- No i tata miał rację. Na trzy kromki wystarczy.
----------------------------------------------------------------------
Półprzewodnik

Na lekcji fizyki nauczyciel pyta Jasia:

- Co to jest półprzewodnik?

- To człowiek, który oprowadza wycieczki na pół etatu.

:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2014 20:04
autor: teresa63
Orszak pogrzebowy i niosa ,,, trumne :cry:
- ale przekrecona na bok
przechodzen pyta - kogo chowaja :?:
Tesciowa zmarla :!: a dlaczego tak na,,,, boku niesiecie :?:
Bo jak ja przekrecic na plecy - to chrapac zaczyna :shock: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2014 20:39
autor: jawa 53
W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie.
Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych,
chwyciła się za nosi zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która? Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2014 22:27
autor: Dzia_dek
[ obrazek zewnętrzny ]
Tymczasem w roku 2025 ... :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2014 23:59
autor: Princi
Pewnemu facetowi zachorowała żona i miał odebrać wyniki badania krwi.
Przychodzi do laboratorium w piątek po południu, a
pielęgniarka mówi:
- Wie pan, mamy tu mały problem...
- Jaki?
- No, są wyniki dwóch Marii Nowickich, na jednym jest
Alzheimer a na drugim AIDS. Coś nam się pomieszało i nie potrafimy teraz ustalić który jest który...
- To może powtórzymy badanie?
- Już zamykamy laboratorium, a sytuacja jest poważna...
- Co robić? - pyta facet.
- Hm... Proszę zawieźć żonę do miasta i zostawić w centrum. Jeżeli trafi do domu, to odradzam współżycie.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2014 00:01
autor: Princi
Budzi się Adam w raju po ciężkiej popijawie i czuje, że coś jest z nim nie tak.Maca się po całym ciele, maca i nagle przerażony woła:
- Co się stało, gdzie są wszystkie moje żebra?!
Na to głos z góry:
- A kto wczoraj panienki zamawiał?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2014 18:59
autor: jacky6
Żona po powrocie z kuracji do męża:

Wiesz - w sanatorium spotkałam bardzo bezpośredniego mężczyznę.
Zaproponował mi, żebym się z nim przespała za ten oto złoty łańcuszek...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2014 19:04
autor: jacky6
Facet rozmawia przez telefon.

Halo! Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt?
Tak, słucham.
Na drzewie siedzi listonosz i drażni mojego psa...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2014 19:19
autor: teresa63
Kowalska pisze testament i zaznacza by jej spalone prochy zostaly zrzucone z samolotu
- pod najwiekszym burdelem w miescie :oops:
No co ty Kowalska :?: - a dlaczego tak :?:
Bo mam pewnosc, ze moj stary
- bedzie mnie odwiedzal przynajmniej 2 razy w tygodniu :lol:


Stara chalupa na wiosce prawie na koncu swiata
- a w niej malzenstwo wychowujaca spora gromadke dzieciakow
Pewnego razu chlop pouczony przez lekarza
- zaklada prezerwatywe :oops:
Malzonka oburzona i krzyczy :!:
Jasiek czys ty zglupial do reszty :?:
Dzieciaki butow nie maja - a ty se ptaka stroisz :lol:

Re: Dowcip o Jasiu.

: 01 sty 2015 12:56
autor: Suzen
Młoda nauczycielka zaraz po studiach po raz pierwszy przyszła do nowej pracy. Na jej lekcję pokazowa przyszedł dyrektor i usiadł w ostatniej ławce za Jasiem. Młoda nauczycielka odwróciła się i napisała na tablicy zdanie "Ala ma kota"
- Dzieci, proszę przeczytać zdanie, które napisałam.
Tylko Jasio się zgłasza
- Tak Jasiu?
- Ale ma tyłek!
Nauczycielka zaczerwieniona:
- Jasiu, dostajesz uwagę!
A Jasiu zdenerwowany odwraca się do tyłu i mówi:
- A ty jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!

:lol: