Elu

bardzo się cieszę, że tak postępujecie.
Czuję się fizycznie lepiej. Psychicznie...no cóż żeby nie przyjaźni ludzie, głównie z Forum byłoby gorzej. Też uwielbiam kawę i bardzo mi jej brakuje... dzisiaj miałam i kawę i jeszcze piękne tiramisu
W razie konieczności pobytu wszystko co potrzebne standardowo w szpitalu. Ale... izolacja zupełna, pokój, bez tv i Ty ze swoimi myślami. Konieczne zabijacze czasu, książka, gazety, robótki ręczne... cokolwiek.
I papu... dzisiaj nikt mi niczego nie przywiózł a potrzebna i woda i owoce i nawet konserwa, ciastko.
Przykład menu ( nie będę już narzekać na jedzenie w sanatorium...) Śniadanie 2 kromki, kostka mixu i stare jajko w sosie chrzanowym, kaszka manna, obiad kasza jęczmienna klopsik z dziwnego mięsa.. kolacja herbata, dwie kromki, 1/4 pomidora, 2 plasterki taniej wędliny. Tyle.
Brakuje mi też balsamu i suszarki, wyglądam fatalnie. Nie ma łazienki a mycie w małym zlewie...no cóż.

I jeszcze trzeba zabrać dobre myśli, cały worek bo jest czas na myślenie.
Pomaga wyobraźnia... myślę co zrobię, gdzie pojadę , wyobrażam sobie dotyk piasku na stopach...
Ściskam wszystkich...