Spać się przestało chcieć po ...kawie serio i po co ona mi była.
Fajna lektura
Byłam, poznałam kolegę z forum .
Zapukalam parę razy po przyjeździe do jego drzwi ,ale nikogo nie bylo .
Pomyślałam, że wcześniej czy później wpadniemy na siebie .
I tak sie stało.
Bylo miło naprawdę.

A kolega to prawdziwy gentelmen
I trafil zapraszając mnie gdzieś, ku zaskoczeniu mojego "stolika "w stołówce
Nie wyobrażam sobie ,by po uzgodnieniu ,że się poznamy już w obiekcie
potem unikać tej osoby, ale jeśli się nie wymieniamy zdjęciami,to
nawet gdybyśmy siebie nie starali się jakoś "rozpoznać "to też bym nie byla zawiedziona .
Po prostu ,każdy ma prawo tak czy inaczej się zachować, potem życ swoim życiem
na tym wyjeździe.
Ale by wyglądać zza winkla ??

trochę chyba nie elegancko .
Arker nie narzekaj ,rozkręcisz się .
Osobiscie mniej niż średnio lubię Busko ,chociaż bylo miło być tam kiedyś.

PS A właśnie nic o sobie wcześniej nie wiedzieliśmy ,żadnych zdjęć,
I to bylo fajne ,z nutką ciekawości
