Rzeczywiście pogoda dziś nie najlepsza, i choć w centrum słonecznie to wieje jak w świętokrzyskim

Krótka przejażdżka na zabiegi i z powrotem, na szczęście z bocznym wiatrem

Pytasz o piach, ja mogę się tylko wypowiedzieć na temat odcinka Świnoujście - Międzyzdroje czyli około 15 km i twierdzę, że nie jest tak tragicznie, od skrętu obok Gazoportu na szlak R-10 trasa wiedzie przez las, początkowo jest to kamienisty trakt, potem przechodzi w leśne dukty gdzie zdarzają się krótkie, piaszczyste odcinki, ale myślę, że spokojnie do przejechania, choć ja jechałem bez sakw i dodatkowego obciążenia. Przejeżdżamy obok wieży dowodzenia baterii Goeben, która we wrześniu pewnie będzie już zamknięta, mijamy Podziemne miasto - Baterię Vinieta, osadę Lubiewo i dojeżdżamy do Międzyzdrojów. Mnie podróż, łącznie z przeprawą promem i krótkim pobytem w Międzyzdrojach zajęła 3 godziny- przejechałem łącznie ponad 33 km i nie wspominam jej jako zbyt męczącej. Część szlaku pokrywa się z drogą św. Jakuba, stąd charakterystyczne dodatkowe, oznaczenia na trasie.

Niestety nie wiem jak jest dalej i przyznam się, że mam spory dylemat czy z Międzyzdrojów kontynuować jazdę szlakiem R10 czy pojechać dość pagórkowatym, ale asfaltowym odcinkiem dość ruchliwej drogi krajowej 102 (Wzgórze Gosań czy Zagroda Żubrów oto jest pytanie?) do samego Dziwnówka lub dalej. Myślę, że zrobimy jakiś
brainstorm i wspólnie podejmiemy decyzję. Szczerze powiem, że ja bym się tym piachem nie przejmował, gorzej jak będzie błoto....
A najlepiej moja droga, tak jak w piosence....
Po co martwić się na zapas, po co martwić się w ogóle, kiedy słońce patrzy na nas wyjątkowo czule...
Pozdrawiam
