Chanader masz rację, bo urzekło mnie Świnoujście w czasie pierwszego pobytu w sanatorium Trzygłów dwa lata temu. Jak wiesz w Świnoujściu w strefie uzdrowiskowej wszystko jest blisko, można powiedzieć na wyciągnięcie ręki. Są dwie promenady obok siebie i jeszcze mała na wydmach.
Plażą i promenadą w Świnoujściu można chodzić godzinami, nawet zimą.
Na tańce blisko z każdego obiektu sanatoryjnego i nie trzeba tyle się nachodzić jak w Kołobrzegu.
Najważniejsze, że nie trzeba wychodzić z tańców pół godziny wcześniej, żeby zdążyć przed zamknięciem drzwi wejściowych do obiektu sanatoryjnego.
Niektórzy mówią, że jest dużo Niemców, mnie to nie przeszkadza, a w Hotelu Perła Bałtyku pokazaliśmy Niemcom, jak bawią się Polacy na parkiecie, ja z Gienią i ziutek 29 ze swoją partnerką. Roztańczyliśmy całą kawiarnię i dołączyli do nas Niemcy. Oczywiście didżej grał polskie i niemieckie utwory.
Jeśli moje plany osobiste się zrealizują, to Świnoujście będę odwiedzał częściej niż do tej pory. Odpowiada mi tamtejszy klimat i baza rozrywkowa.
Towarzystwa najlepiej szukać na miejscu i w Świnoujściu zawsze trafiam na świetne towarzystwo, chyba, że umówię się z Gienią i jej znajomymi z forum, to spotkam się z nimi bardzo chętnie.
Pozdrawiam i dziękuję, że czytałeś nasze relacje, które były pisane na gorąco i na bieżąco z tego co się u nas działo
