Ja zdecydowanie, wszystkiego po trochu. Jak lubię jak mi ktoś właśnie ten posiłek przygotuje.
A obecnie przy obiadowych garnkach stoję, troszkę osób przy stole zasiądzie. Kiedyś to uwielbiałam, obecnie jak muszę to robię. Lenistwo w czystej postaci mnie dopada.
