Strona 363 z 587
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 09:09
autor: forumowicz
Przeczytałam rano post i oczywiście jak to zielonka sanatoryjna musiałam sobie popatrzeć na Iwonicz. Klimatycznie. Ode mnie horrendalnie daleko ale myślę, że bym się tam dobrze czuła. Chciałabym też po 25 latach zobaczyć Bieszczady. Tak sobie też pomyślałam...że często marudzę ( nie lubie3 Ciechocinka, palaczy w pobliżu , wyjazdów listopadowych...) Ale zawsze mam szczęście do fajnych ludzi i jakoś potrafię sobie wszędzie czas zorganizowac I przyszła myśl kolejna..jeszcze tylko 12 miesięcy.

.
Trzeba zawsze szukać pozytywów są wszędzie!
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 09:43
autor: Atina
Pozytywne myślenie działa ....cuda nawet w listopadzie
Lipiec w Bristolu może także być klapą bez tego

myślenia.
Oj to temat ,,Na walizkach,, trzeba uciekać i czekać do wiosny aby tu swobodnie siedzieć

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 10:14
autor: zbigniew165
Czytam Wasze posty w których piszecie, że Martinka wybrzydza na swój przydział z ZUS do Iwonicza. Nie czytaliście wszystkich jej postów w innych tematach z których ja wiem, że jej niechęć do tego sanatorium wynika jeszcze z innych okoliczności. Nie tylko to, że była w tym sanatorium Wisła już kilka razy i że nie podoba się jej ta miejscowość. Są schorzenia, które dyskwalifikują bycie na dużych wysokościach, gdzie trzeba codzienne chodzić i wchodzić do obiektu spacerując, żeby nie siedzieć w pokoju. Nie byłem w Iwoniczu, byłem blisko, bo w Polańczyku, ale wiem, że Wisła jest położona dość wysoko. Nie wszyscy są tak sprawni, że mogą codziennie śmigać po górach, a wieczorem jeszcze iść na tańce. To samo przeżyłem w Ustroniu w Równicy, do którego również trzeba się wspinać, stromym podejściem,żeby nie nadkładać drogi. Poproszę o mniej uszczypliwości w stosunku do Martinki, która ma swoją opinię o miejscu, gdzie ją zesłano.
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 10:38
autor: forumowicz
Zbyszek. Nie atakuję nikogo. Niestety ton wypowiedzi każdego z nas powinien być czasami bardziej wyważony. To działa w obydwie strony. Przeczytaj wypowiedzi raz jeszcze...
I pozytywne nastawienie. To podstawa a nie 3 tygodnie zabiegów. Mi więcej dały spacery i wspaniali ludzie niż zabiegi.
Ani NFZ ani ZUS to nie koncert życzeń, każdy z nas jedzie na tym samym wózku. Tak jak i konieczne opłaty i dojazd. Zgadzamy się na to wysyłając wniosek. Dlatego też zbieram powoli aby raz w roku wyjechać prywatnie tam gdzie chcę i kiedy chcę.
I wybacz, ale jeżeli ktokolwiek ma w sobie chociaż odrobinę malkontenta (a zdarza się każdemu od czasu do czasu a inni mają to wpisane w charakter) to trudno znaleźć te pozytywne strony. A one są zawsze i wszędzie!
Bardzo mnie boli czasami tutaj na Forum, że często dyskusja niepotrzebnie przeradza się w kłótnię. I tak większość osób boi się wyrazić jakiekolwiek opinie lub zamyka konto obrażona/y na cały świat. A nie jest on idealny.
Życzę i Tobie i Martince naprawdę wspaniałych i spełnionych przedziałów. A jeżeli tak się w tej naszej loterii przydziałowej nie zdarzy róbcie wszystko aby znaleźć swoje miejsce na wyjeździe prywatnym i wrócić do nas z pozytywnym opisem.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 10:54
autor: zbigniew165
Florka odnośnie spacerów, to zgadzam się z tobą w 100%. U mnie podobnie w sanatorium wpierw są zabiegi, a później spacery. Tańce i dalsze wycieczki ze względu na stan zdrowia odpadają. Ale to nie ten temat. Musimy zmykać z niego jak najszybciej.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 10:57
autor: forumowicz
Ludziom pozytywnie nastawionym na otaczający świat jest lepiej żyć , z nimi także
dobrych przydziałów i krótkiego czekania

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 11:04
autor: zbigniew165
Bibi dziękujemy za życzenia. Oby się spełniły jak najszybciej, chociażby jutro ok. 10.00.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 11:07
autor: forumowicz
I będziemy w temacie

trzymam kciuki!
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 11:17
autor: zbigniew165
Florka dziękuję tobie również za życzenia.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 30 wrz 2018 11:45
autor: Martinka
Florka, Zbyszku oraz innym osobom, które, wypowiedziały się w sprawie dotyczącej mojej osoby i skierowania do Wisły w Iwoniczu.

chciałam podziękować za,słowa krytyki i podziękować za obronę

.
Ja nie jestem konfliktowa, może mam tylko za duże wyobtażenie o rzeczach, które powinny być tak naturalne, , jak przyroda, ktora nas otacza.
Mogę się nie zgodzić przydzialem i nie brać na rympał wszystkiego, bo jakiejś starszej Pani , siedzącej za biurkiem tak się widziało i podzieliła mi taki pobyt.
Mam kłopoty z chodzeniem i chory nerw błędny , więc
Nie zgadzam się także z kolejnym przydziałem w góry, czy na roztocze, tak jakby w Polsce nie było innych miejsc, bardziej cywilizowanych.
Takie jest moje zdanie
