Strona 366 z 3278

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 12:41
autor: Hipokryt
Wojtek - taki szlak to na wypad weekendowy. Jak jest fajne miejsce i dopisuje pogoda to frajda aby połazić.

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 12:45
autor: Orfeusz
Maarek36 pisze:Orfeuszu - po Twoich super informacjach znowu chce mi się odwiedzić Olecko :) 60-kilometrowy szlak to już coś! W sam raz na turystyczny krótki wyjazd sobotnio-niedzielny. Może nie warto czekać do majówki tylko wyruszyć już jutro na poszukiwanie wiosny? Czy spotkałbym naszą ulubioną koleżankę, która wciąż tam gdzieś "łazi" :?:
Marku! Hi.hi.hi.....Może faktycznie gdzieś tam zabłądził a dziewczyna..... :lol: :lol: :lol: Ale tam wilki losie i inne wiewiorki..... :lol: :lol: :lol:

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 13:26
autor: pawel1974
A ja łaziłem i dolazłem na wirówkę znowu i pęcinki moczę sobie lalala.... :lol: :lol:

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 13:29
autor: Hipokryt
Czy w Olecku czy gdzie indziej łażenie po lesie i "złapanie wilka" bywa czasem bolesne i kłopotliwe.
"Zabłąkana dziewczyna" to też oznaka nadchodzącej wiosny ;)

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 13:31
autor: pawel1974
:geek: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 13:33
autor: woytek
Maarek36 pisze:Czy w Olecku czy gdzie indziej ...
"Zabłąkana dziewczyna" to też oznaka nadchodzącej wiosny ;)
dobre, bardzo dobre :D :D :lol: :lol: :D :mrgreen:

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 13:59
autor: Orfeusz
Entropia!A Ty poznałaś się z Majlena i Sinnerem?

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 16:46
autor: entropia
Tak. Sinner był drzwi obok, Majlena troche dalej. Już pierwszego dnia sok w barze piliśmy ;)

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 17:23
autor: Orfeusz
entropia pisze:Tak. Sinner był drzwi obok, Majlena troche dalej. Już pierwszego dnia sok w barze piliśmy ;)
No i fajnie! Nowi '- staży znajomi byli pierwszego dnia!

Re: Hotel Olecko marzec 2017

: 24 mar 2017 17:38
autor: pawel1974
U nas to wesoło było, zawsze jak szliśmy na śniadanie to pukaliśmy to mało powiedziane, waliliśmy w drzwi i krzyczeliśmy, Jadźka śniadanie i zawsze Orfeuszek się śmiał że jej nie wołamy tylko koleżankę. :D :lol: :lol: :lol: :lol: