Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
forumowicz

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: forumowicz »

No widzisz inne nastawienie i od razu radość w sercu :)
Pozdrawiam i dobrej nocki :kwiat:
forumowicz

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: forumowicz »

Więc na następnym spotkaniu wyjechałam na hrabiego z piekielnym pyskiem, że mój wywiad pracuje, że hodować to on sobie może tulipany w Holandii, a nie żony. Uspokajał mnie, jak mógł, gładził po rękach i nogach, i przysięgał, że to nic złego, że powinnam być zadowolona, że nie traktuje mnie jak przygodę, tylko ma zamiar nade mną popracować i rzeczywiście kiedyś się ze mną ożenić, bo jestem młoda, ładna i pełna czegoś tam.
Trochę się uspokoiłam, ponieważ on nie zdawał sobie sprawy z tego mezaliansu, zwiodła go Maria Curie-Skłodowska i uwierzył w niemoralność mojej babki-dewotki. Więc pomyślałam, że to byłby niezły kawał .i jak tylko zostanę hrabiną, to się natychmiast rozwiodę, bo po co mi taki Arct, jak już będę miała tytuł.
— Kiedy więc ślub ? — spytałam rzeczowo.
Dowiedziałam się, że za dwa lata, jak zdam maturę, a on w tym czasie będzie pisał, przyjeżdżał, musi poznać moją mamę. Nic oczywiście nie wiedział o moich machinacjach myślowych i do rasowej głowy mu nie przyszło, że myślę o rozwodzie na dwa lata przed ślubem.
— W dechę — przyjęłam te oświadczyny."

Halina Snopkiewicz -Słoneczniki
forumowicz

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: forumowicz »

Miłość to pomieszanie podziwu, szacunku i namiętności. Jeśli żywe jest choć jedno z tych uczuć, to nie ma o co robić szumu. Jeśli dwa, to nie jest to mistrzostwo świata, ale blisko. Jeśli wszystkie trzy, to śmierć jest już niepotrzebna - trafiłaś do nieba za życia.

William Wharton – Niezawinione śmierci
forumowicz

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: forumowicz »

(...) myśl moja, jak wściekły bumerang, wciąż wracała do pewnej sprawy, do pewnego człowieka, którego kochałem naprawdę ze wszystkim złym i dobrym, co tylko może dać miłość, i przypominałem sobie tę noc, kiedy prowadziłem ją do siebie do domu po raz pierwszy, padał wtedy śnieg pomieszany z deszczem, nad miastem kulił się listopad i brnęliśmy przez kałuże w milczeniu, nie mówiąc do siebie ani słowa, tak że słychać było w ciszy miasta tylko nasze kroki i krople spadające ze skostniałych drzew; a potem przyszedł ranek i kiedy obudziłem się koło niej, nie odczułem ani radości, ani szczęścia, tylko po prostu strach, nikczemny, zwierzęcy strach, że to się kiedyś, nieuchronnie, jak wszystko dobre skończy lub zamieni w gnojowisko, i dopiero wtedy zrozumiałem, na czym polega nędza i głupota tego wszystkiego, co ludzie dotąd napisali o uczuciach;(...)Przypomniałem sobie te wszystkie następne miesiące, które nastąpiły potem, kiedy brnąłem przez miasto, przez ludzi, przez życie, z tępym bólem czegoś, co nazywa się sercem, ale jest chyba tylko samym, właściwym, prawdziwym, jedynym piekłem; kiedy codziennie umierałem i zmartwychwstawałem na nowo, aby kochać i aby przegrywać swoją miłość; i kiedy zrozumiałem, że właściwie w tej największej sprawie życia ludzie nie są w stanie pomóc sobie nawzajem i że są wobec siebie bezwładni jak kukiełki, którym puszczono sznureczki.”
"Amor nie przyszedł dziś wieczorem "

Marek Hłasko – Wybór opowiadań
forumowicz

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: forumowicz »

"A potem wszystko ucisza się uspokaja nasyca kolebie płyniemy na obłoku w stanie nieważkości motyl siada ci na dłoni poruszasz nią lekko motyl odfruwa twoja ręka przypływa do mojej splatają się nasze palce jesteśmy szczęśliwi bezgranicznie szczęśliwi.
Żyję. Wiem ,po co."

"Jaki świat jest inny gdy zamiast po nim chodzić, dotykać go stopami wtulamy się w ziemię.
Jaki inny jest świat gdy zamiast brodzić wśród traw, deptać po nich i patrzeć na nie z góry zanurzamy w nich głowy, a one łaskoczą policzki, muskają wargi, wplątują się w nasze pocałunki."

"Dotykam wargami jej ust - i to jest jak uchylenie nieba - otwarcie raju. Nie otwieraj innego raju, dość mi..."

"Serce na sercu łomotanie w skroniach w przegubach nóg i rąk objęci zwarci przedłużyć zatrzymać czas powoli rozluźnić w ciepłej pachnącej wilgoci uścisk głowa na twoje serce ramiona obejmują w wielkim uciszeniu leżymy na obłoku obłok wolno płynie po niebie.
Nic nie wiedziałam. Nic. Nie przeczuwałam siebie takiej. Wszystko, co we mnie było jest i będzie. Tobie. Na życie i na śmierć."

Krystyna Berwińska: "Con amore"
Awatar użytkownika
krisss0070
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1070
Na forum od: 03 lut 2013 20:29
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 2
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: krisss0070 »

.....Londyn! Nic o nim nie wiedziałam, ale już sama nazwa mi się podobała. Nie miałam pojęcia gdzie to jest, lecz wiedziałam, że daleko, i to było najważniejsze. Wyglądało, że moje modlitwy zostały w końcu wysłuchane. Szło tak dobrze, że wprost nie mogłam w to uwierzyć.
- Ciociu, czy ja naprawdę tam pojadę? – spytałam z lękiem.
Pogroziła mi palcem.
- Zamknij się i nie zaczynaj więcej. – Widząc jednak wyraz paniki w moich oczach, uśmiechnęła się. – Wszystko się zgadza. Naprawdę tam pojedziesz.
Podniecona do granic wytrzymałości, pobiegłam do Fatimy, która właśnie brała się do robienia kolacji.
- Jadę do Londynu! – krzyknęłam. – Jadę do Londynu! – i zaczęłam tańczyć po całej kuchni.
- Co? Do Londynu? – Chwyciła mnie za ramię w trakcie kolejnego obrotu. – Staniesz się biała. - oznajmiła rzeczowo.
- Co powiedziałaś?
- Staniesz się biała. No wiesz… Blada.
Nie rozumiałam. Nie miałam pojęcia o czym mówi, bo w życiu nie widziałam białego człowieka; nie wiedziałam nawet, że takie dziwo istnieje. Mało jednak obeszła mnie jej uwaga.

Waris Dirie ,,Kwiat pustyni''
Awatar użytkownika
lubelanka64
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1062
Na forum od: 08 wrz 2015 17:23
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 10 razy

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: lubelanka64 »

"Busio był brzydki, tak brzydki, że moje koleżanki czuły przed nim lęk, twierdząc, iż bardziej przypomina małpę niż człowieka. Ja kochałam tę brzydotę, która robiła na mnie niepokojące wrażenie. Było to coś pośredniego między lękiem a pożądaniem. Kochałam zapach jego skóry, drobne mocne dłonie, pańskie pochodzenie i oczy. Zdumiewająco szafirowe oczy, będące zupełnym nieporozumieniem w jego egzotycznej po mongolsku twarzy"
Krystyna Nepomucka
Małżeństwo niedoskonałe :serce: :serce: :serce:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: malgorzatas »

...Co? Nie umiesz całować? Po rozstaniu tak krótkim całować zapomniałeś? Czemuż to na twej piersi tak mi niespokojnie? Wszak dawniej z twych słów i spojrzeń niebo na mnie spływało, a tyś całował tak, jakbyś mnie chciał udusić. Całuj mnie! A jak nie, to ja cię pocałuję!...
J.W.Goethe
forumowicz

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: forumowicz »

[...] Gdyby na pani miejscu był mężczyzna, toby mnie nie zdziwiło, mężczyźni są słabi. Nie fizycznie, ale mentalnie, emocjonalnie i moralnie. Żaden nie potrafi urodzić, a tylko niewielu wychować. Mężczyźni są niecierpliwi i nieodpowiedzialni. Przesadnie ambitni, gotowi odpowiadać za losy świata, ale już nie za jedno małe istnienie. Ledwie je zauważają. Tylko kobiety to potrafią. Wiem co mówię . Całe życie byłem egoistą. Nie interesowałem się specjalnie losem mojej córki . Kochałem ją wprawdzie, ale niestarannie . Na szczęście ona sobie świetnie radzi beze mnie , bo to jej matka , a moja żona , przygotowała ją do życia. [...]
tak powiedział stary Wacławek do Aśki , w książce autorstwa mężczyzny , Jerzego Niemczuka - Bat na koty ,

Sztani pozdrawiam :)
forumowicz

Re: Piękne fragmenty z książek przeczytanych

Post autor: forumowicz »

"Wiele z naszych najpiękniejszych przeżyć ma swoje źródło w wyobraźni, w czymś, czego nie rozumiemy. Jest to jedyna ucieczka od trudów życia, które bywa ciężkie."
William Wharton (z książki Tam, gdzie spotykają się wszystkie światy)
ODPOWIEDZ