Strona 371 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2015 19:06
autor: stokrotka
Małgosiu - faceci nas przewyższają :o
A największe "alkoholiczki" :lol: :lol: :lol: są w pomorskim,mazowieckim i na śląsku :mrgreen:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2015 19:12
autor: malgorzatas
Stokrotko...facet to facet...ja prawie nie piję...z naciskiem na słowo ...prawie ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2015 19:20
autor: stokrotka
Pomyśleć ,że Komuś chciało się to obliczać i porównywać :roll: :roll:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2015 19:21
autor: margot
W Lublinie są Wszyscy bardzo gościnni :D
wołałaś to dostawałaś i nie wylewałaś :twisted: tylko ... :? piłaś :roll:
;) :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2015 19:28
autor: malgorzatas
Aleksandrowi bym nie odmówiła :roll: :roll: :roll:
a winny jest tylko mikroklimat Szczawnicy...tam tylko mi smakuje ;) :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2015 19:32
autor: margot
Spadamy bo zaraz jakiś ,,strażnik Texasu " się pojawi :?
;) :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2015 20:58
autor: Zbigniew- I
Nie zgadzam się z tą statystyką, najwięcej pije się na wschodzie! Pod uwagę nie wzięto przemytu taniego alkoholu z Ukrainy, a jest w każdym szanującym się domu i szybko pojawia się na stole. :lol: Po drugie, na wschodzie czas płynie wolniej, tam nikt nigdzie się nie śpieszy, tam wszyscy pędzą! :lol: A jakie delicje! Mniamuśne.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 sty 2015 09:34
autor: malgorzatas

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 sty 2015 11:50
autor: jacky6

Wsiada informatyk do taksówki.
Taksiarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.4.1

:mrgreen: :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 sty 2015 11:55
autor: malgorzatas
Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?